| Stare szpitale - co dalej z tym terenem? |
|
|
|
| wtorek, 21 września 2010 08:45 | |||
|
Budynki starych szpitali… Stare szpitale… Jako dziecko pamiętam pasące się w przyszpitalnym ogrodzie owce, które przepasane na inne miejsce co jakiś czas beczały i dzwoniły dzwoneczkami. Co jakiś czas panowie z kosami ręcznie kosili cały ogród, dbali o drzewa. Były specjalne ścieżki do spacerowania dla pacjentów i ich gości, wyasfaltowane. A jak z domu z okna wołałam „echo” w stronę szpitali, to odzywało się nie zawsze tylko ono. Pamiętam jak nienawidziłam szpitala, gdy moja mama po raz n-ty w roku trafiała tam na oddział chirurgiczny. Wtedy budził we mnie lęk, strach i grozę. Mama wieczorami migała nam światłem z łazienki szpitalnej na dobre sny… Szkoda, że wtedy nie wpadliśmy na pomysł, by nauczyć się alfabetu Morse-a… A czasami po szkole, gdy wracałam z odwiedzin u Mamy, pozwalałam sobie przeskakiwać przez ogrodzenie przy bramie piątej… I choć sama nigdy nie byłam pacjentem tego szpitala, a Mama pobyty w nim wspomina dość dobrze, to opowieści innych mówiły o karaluchach nawiedzających chorych… Pamiętam też, że w każde święto na dachu żółtego budynku szpitala w najwyższym miejscu powiewała nasza biało-czerwona flaga. Pierwszy budynek szpitala wzniesiono w latach 1929-1933 wg projektu chrzanowskiego architekta Stanisława Oszackiego. Nadano mu imię Józefa Piłsudskiego. Od 1979 roku rozpoczęła się budowa pawilonów nowego szpitala, bo stare szpitale już w tym czasie zaczęły być zbyt małe. Pierwszy oddział przeniesiony do nowego szpitala to był chyba ginekologiczno-położniczy. W każdym razie ten na ostatnim piętrze, bo dach przemakał i sufit zaczął spadać ma chorych. W opuszczonych przez szpital budynkach miało powstać Centrum Administracji Powiatowej – pomysł zrodził się jeszcze przed reformą administracyjną kraju, gdy, obecny burmistrz Chrzanowa, pan Kosowski był zastępcą kierownika Urzędu Rejonowego w Chrzanowie. Budynek chirurgii – żółty - miał zostać zaadoptowany na potrzeby starostwa. Do budynku z oddziałami wewnętrznymi miała przenieść się policja, a w budynku administracyjnym miała mieścić się prokuratura. Takie były plany, ale upadły, bo nie było pieniędzy na ich realizację. Powinna zostać po tym pomyśle makieta, może zakurzona leży gdzieś w archiwach starostwa? Gmina nieruchomości po starych szpitalach nie chciała przejąć. Starostwo proponowało też w zamian za wyburzenie budynków szpitali 25-letnią dzierżawę terenu… Chętnych nie było. Po zmianie planu zagospodarowania przestrzennego tego terenu pod działalność usługową, handlową, produkcyjną i oświatową chętnych też nie było.
W końcu, w 2006 roku, nieruchomość kupił przedsiębiorca z Jaworzna. Ale dwa lata później odsprzedał ją firmie Invest Media w Sandomierzu. A ten jedyne co zrobił dotychczas – i to po interwencjach z nadzoru budowlanego – to ogrodził teren metalową siatką, która, o dziwo, jeszcze się trzyma… miejscami. Nowy inwestor podobno czeka aż powstanie rondo na skrzyżowaniu Topolowej ze Szpitalną, wtedy ruszy z inwestycjami. A plany są ambitne – na terenie starego szpitala miejskiego, pomiędzy ulicami Topolową, Szpitalna i Cichą ma powstać 3 piętrowe Centrum Handlowo-Usługowo-Rozrywkowe. Komentarze (8)
![]()
...
Napisane przez drHouse, wrzesień 21, 2010 08:10:56
Nawet nie chcę przewidywać ile czasu zajmie im wyburzanie pozostałych budynków bo ten był jednym z mniejszych
a tak na dobra sprawę jeszcze tego nie skończyli .
Napisane przez marsel, wrzesień 21, 2010 08:44:00
cieszy fakt że ktoś temat tych szpetnych dla Chrzanowa ruder zauważył
i choć to już historia to wstyd dla władz miasta i powiatu że nic nie zdziałały aby teren wyglądał normalnie a nie straszył
...
Napisane przez bajaderka/, wrzesień 21, 2010 10:03:00
Przydałby Ci się nowy aparat.Zdjęcia wyszłyby lepsze.
Pracowałam kiedyś w tych budynkach,smutne,że tak kończą ...ale jak piszesz idzie nowe lepsze...
...
Napisane przez harapug, wrzesień 21, 2010 21:41:56
PaUla, czy tam można wejść tak, by nikt nie pogonił?
Nie znam tego miejsca, ale chciałabym tam pojechać i zrobić więcej zdjęć, póki jest co fotografować, urodziłam się tam, co weekend przechodzę obok tych budynków, może to głupie, ale smutno mi kiedy widzę wyburzanie. Napisz Komentarz
|