Reklama
Home Informacje Blogi użytkowników Smaki i zapachy z dzieciństwa i młodości.
Smaki i zapachy z dzieciństwa i młodości. PDF Drukuj Email
czwartek, 17 marca 2011 19:52

Do napisania bloga zainspirował mnie temat na forum Ch24 – wymyślenie nowego dania z kuchni polskiej. Przez chwilę zastanawiałam się, czy aby nie włączyć do forumowiczów z jakimś przepisem, ale przy okazji wzięło mnie na wspomnienia. Należę już do pokolenia, które lubi wspominać, aczkolwiek nie uważam, że to co było dawniej, było lepsze, w tym również kuchnia. Gotowanie potraw nierozerwalnie było związane z porami roku, przynajmniej dla tych mniej zamożnych.

W zimie korzystało się z zapasów, wszelkich przetworów,  kiszonej kapusty w beczce, suszonych owoców, grzybów. Inne potrawy były na stole w zimie, na wiosnę, w lecie, czy w jesieni, a wraz z potrawami inne zapachy roznosiły się z kuchni.

W zimie królowała kapusta kiszona pod najróżniejszymi postaciami. 

  • Kapuśniak, czyli, zupa z kapusty kiszonej z ziemniakami,  na golonce lub  na żeberkach, w wersji uboższej na wędzonce, czy tylko kiełbasie, w moim domu zawsze jeszcze ze skwarkami, ze świeżo stopionej słoniny.
  • Zasmażana kapusta kiszona z grzybami, schabowy, koniecznie z kością, a do tego ziemniaki polane słoninką ze skwarkami. Tak wiem, bomba kaloryczna, na dodatek ciężko strawna. Na usprawiedliwienie trzeba dodać, że nie jadło się tego na co dzień, tylko czasem w niedzielę.
  •  Łazanki z kapustą kiszoną i grzybami podsmażone na smalcu z cebulką.
  •  Oczywiście były też pierogi z kapustą kiszoną i grzybami, polane cebulką przysmażoną na smalcu, czy słoninie.

Dzisiaj, prawie całkowicie zapomniano o króliku, chyba najzdrowszym z mięs, zalecanym przez dietetyków. Najbardziej lubiłam: nóżki z królika duszone w śmietanie, do tego kopytka i buraczki czerwone z chrzanem. A innym daniem może być żurek, zakiszony w domu, na króliku, omaszczony stopioną słoninką (poprawia smak żurku).
Nie wiem, czy dzisiaj jeszcze ktoś gotuje barszcz czerwony, zabielany śmietaną, z ziemniakami?
Oprócz zapachu gotowanej kapusty, tak zapachu, bo nie była kupowana w sklepie, tylko przynoszona z beczki z piwnicy, była zupełnie inna w smaku od tej dzisiejszej ze sklepu, z kuchni roznosił się, przeważnie w sobotę, zapach drożdżowego ciasta.

Wiosna to była najbardziej uboga pora roku. Korzystało się wyłącznie z zapasów, w sklepach też był ubogi asortyment jarzyn, czy owoców. Nie wiem dlaczego, ale wiosna kojarzy mi się z zupą, tzw. ziemniaczaną. To chyba najuboższa z zup, ziemniaki pokrojone w kostkę, marchewka, cebula, zasmażka, pietruszka, ale dzisiaj dałabym wiele za talerz prawdziwej ziemniaczanki. Nigdy nie udało mi się ugotować tej zupy, takiej jaką zapamiętałam z wcześniejszych lat, tej, którą gotowała mama. Tyle tylko, że mama gotowała ją na piecu węglowym. Myślę, że ta zupa dochodziła w smaki i konsystencję na kraju pieca.

Kiedy przychodziło lato, jedzenie było bardziej urozmaicone, bogate w jarzyny i owoce, oczywiście, nasze polskie.  Potrawy gotowane w lecie były lekkostrawne, dietetyczne, jakież było bogactwo zup jarzynowych, ciast z owocami. Lato najbardziej pachniało mi truskawkami, tymi świeżymi, czy też  robionymi z nich galaretkami, dżemami, kompotami.
Późnym latem dojrzewały pomidory,  zaczynał się okres smakowania nimi. Najbardziej lubiłam  chleb z masłem i z pomidorem, a pomidorowa z własnych pomidorów, najlepsza  zupa.
Śliwki węgierki, to, najlepsze nadzienie do knedli. Czy zgadzacie się ze mną, że nie ma cudowniejszego smaku od smaku  knedla, z  gęstym, gorącym, lekko kwaśnym sokiem ze śliwki,  połączonego z roztopionym masłem i cukrem?

Jesień to była pora robienia przetworów na zimę, dlatego pachniała powidłami, suszonymi grzybami, świeżo zbieranymi jabłkami i układanymi na regałach w piwnicy.
Często też zdarzało się, że pomidory nie zdążyły dojrzeć na krzakach. Pomidory dojrzewały  w sianie, były więc wzbogacone dodatkowo o zapach siana.

Czasy się zmieniły, inaczej się gotuje, zupy nie są tak zawiesiste, coraz mniej w menu kapusty kiszonej, ciast drożdżowych. Zamiast prawdziwego soku z malin często oferują nam soki o zapachu malin, zamiast wędlin wędzonych, w składzie wędlin, dym  wędzarniczy.

Ze wszystkich stron dochodzą głosy, że słonina i masło są szkodliwe, więc smażymy na oleju, ale niestety smak potraw jest zupełnie inny. Nasze jedzenie nie jest zależne od pór roku, w sklepach przez cały rok są wszystkie warzywa i owoce. Możemy gotować zdrowe, pożywne, i lekkostrawne potrawy. Nasza wiedza dzisiaj na temat gotowania jest lepsza, warunki też mamy lepsze. Dzisiaj musimy dokonywać  wyborów z większej gamy produktów już gotowych. Możemy stosować różne kuchnie, nie tylko polskie.

Ciekawi mnie tylko, czy nasze dzieci, wnuki pomyślą kiedyś o smakach i zapachach z dzieciństwa?
 I czy święta, zima, lato, będzie się im kojarzyć z jakimś szczególnym smakiem i zapachem?

A z czym Wam kojarzą się smaki i zapachy z dzieciństwa, młodości?- zapraszam do wypowiedzi.

 

Dodane przez:
urszula
 




Komentarze (15)Add Comment
Egzek-JKD
...
Napisane przez Egzek-JKD, marzec 18, 2011 05:59:36
Nigdy nie zapomnimy o starej dobrej kuchni. To naprawdę dobre smaki - wystarczy to tylko ładnie podrasować i stare danie może wyglądać jak coś "nowoczesnego". Nie wiem dlaczego sądzisz, że ludzie zapomnieli o króliku? Akurat teraz gdy dzieci wokoło maleńkie to królików u mnie pod dostatkiem smilies/wink.gif Mi szkoda innego zwierza - zająca (niestety o niego teraz trudno).

Z dzieciństwa pamiętam:
- kurczak z naszej działki z ziemniakami pieczonymi na blasze (coś jak placki ale bez tłuszczu)
- wielki gar łazanek smilies/cheesy.gif
- jeszcze większy gar bigosu (wtedy to się gotowało na kilka dni)
- fasolkę bo bretońsku (a raczej coś co ja przypominało, bo dodawać do środka można było wszystko - co akurat było)
- rosół w 100% z kury (bez jakiś kostek, czy mięsa wołowego)... i zapach obieranej kury :> ha!
- kwik zabijanego królika, aby do za tydzień po skruszeniu można było nadziać i upiec smilies/smiley.gif
Działka to była niezła sprawa... Dobrze, że na tyle mi się udało i sąsiad mój dalej ma kury, kaczki, gołębie.

Masz wielką rację, że czasy się zmieniły - ciężko teraz o kupno dobrych składników - nie mało się muszę namęczyć aby dostać naprawdę dobre mięso - a słono zapłacić trzeba wtedy... Staram się (na ile to tylko możliwe) nie używać syntetyków albo czegoś wzbogacanego "chemicznie".


Egzek-JKD
...
Napisane przez Egzek-JKD, marzec 18, 2011 06:04:26
A i jeszcze jedno:
WIELKANOC: jajecznica z pokrzywami
BOŻE NARODZENIE: żurek na karpich głowach
LATO: wszystko co związane z owocami
WIOSNA: ziemniaki pieczone
JESIEŃ: dziczyzna smilies/cheesy.gif
drHouse
...
Napisane przez drHouse, marzec 18, 2011 07:01:13
Ehhhh aż się łezka w oku zakręciła.
0
...
Napisane przez Jańcio-Wodnik, marzec 18, 2011 07:38:23
Ja pamiętam , że babcia zawsze sporo siała i stawiał tyczek z grochem . Jesień i zima u nas stały wtedy na grochu i fasoli . Daaaawno nie jadłem tak pysznej fasolowej na dużym swoim ,,jaśku'' czy kapusty z grochem .....
Urszulo też doszedłem do tego , że taka ziemniaczanka musi właśnie długo dochodzić na kraju pieca węglowego , bo nigdy juz potem takiej zupy nie udało się mi zrobić jaką robiła babcia ....
0
...
Napisane przez OLA:, marzec 18, 2011 11:00:31
A czy ktoś wie jakie były kluski pod nazwą tlone? Mąkę się na grubej brytfance tliło mieszając żeby się nie przypaliła a nabrała koloru kawki z mlekiem, potem zalewało się w miarę gorącą wodą i powstawały z łyżki na talerz różnej wielkości do tego były okraszone słoninką ze skwareczkami coś pysznego.Kot chciał mół popijać wspaniałym kwaśnym mlekiem.
0
...
Napisane przez OLA:, marzec 18, 2011 11:01:49
nie kot ino kto-nie śmiejcie się bo mi smak od razu na nie przyszedłsmilies/smiley.gif
urszula
...
Napisane przez urszula, marzec 18, 2011 12:26:34
I jeszcze najważniejsze, w najbliższych dniach czas rozpocząć marynowanie szynek, a potem...w świąteczny poranek, kroimy gruby plaster szynki, różowiutkiej, kruchej, otoczonej tłuszczykiem, rozpływającej się w ustach, posmarowanej chrzanem, oczywiste, że przez nas zrobionym,i z własnej działki. I tak rozpoczynamy świętowanie...
drHouse
...
Napisane przez drHouse, marzec 18, 2011 13:09:42
@urszula Litosci......smilies/grin.gif
Phiona
...
Napisane przez PaUla, marzec 18, 2011 17:02:59
Moi Dziadkowie odeszli dawno, nie pamiętam dokładnie wszystkiego, co gotowali, ale moje smaki z dzieciństwa to pierogi nieważne było nadzienie, ale ta ilość i zapach jak się gotowały... Podpłomyki na blasze pieca węglowego - tylko woda i mąka, a jaki smak... Ciasta i ozdobne torty babci, z których najbardziej smakowały masy podkradane na palcach (ile razy za to ścierka babcina fruwała za plecamismilies/cheesy.gif)... To właśnie te rosoły z własnego przychówku albo kiełbasy i inne wyroby z własnej świni... Truskawki pachnące łąką od sąsiadki obok, pomidory pachnące Słońcem od sąsiada-ogrodnika lub te prosto ze szklarni... Ogórki (jeszcze do dziś dostajemy w słoiczkach) od ukochanej Sąsiadki, takiej Babci-sąsiadki, co mieszka obok z drugiej strony... Jabłka - papierówki - są nadal, ale smak nie ten co dawniej od dziadka... Zimą wszelkie zapasy porobione w słoiczkach: kompoty z własnych owoców, ogórki kiszone, grzybki... Teraz takie słoiczki robi moja Mama - a grzybki z cebulką w occie - pychotka, do tego grzyby solone (na zupy i sosy), leczo w słoiczkach... Ale nic i nigdy nie przebije zapachu, który pamiętam najintensywniej: zawsze kręcił się wkoło stołu w kuchni, w którym były magiczne szuflady... A z jednej z nich wydobywał się ten zapach - mocny, intensywny. Dziś wiem, że była to szufladka na "orientalne" (wtedy) przyprawy, a najintensywniej pachniała "tajemnicza kulka"- gałka muszkatołowasmilies/smiley.gif.
0
...
Napisane przez OLA:, marzec 20, 2011 05:54:49
Nikt nie pisze o bigosiku wspaniałym który sie gotowało kilka dni ?
Egzek-JKD
...
Napisane przez Egzek-JKD, marzec 20, 2011 11:04:16
To nie czytalaś co piosałem :>)
10-14 dni, zakopane w ziemi smilies/cheesy.gif to był bigos!
0
...
Napisane przez OLA:, marzec 20, 2011 14:04:55
To chyba w życiu swoim nie widziałes i nie wiesz jak się bigos gotujesmilies/grin.gif
0
...
Napisane przez Dantonn, marzec 21, 2011 18:58:31
mądrale a znajdzie się ktoś kto zna pzrepis na bigos po galicyjsku z dziczyzną???
0
...
Napisane przez OLA:, marzec 22, 2011 03:37:00
Bigos galicyjski składniki:: ziemniaki, kapusta biała, boczek wędzony, fasola biała, słoninka sól pieprz do smaku, im dłużej sie go podgrzewa z dnia na dzień jest lepszy.A mieso z dzika trzeba zdobyć lub upolować i dodać.smilies/grin.gif
0
...
Napisane przez Basiadd, czerwiec 11, 2011 02:31:48
Ehh az mi slinka poleciala smilies/smiley.gif moja mama gotowala pyszny zurek na kroliku, nie bylo to jak chleb pieczony w domu i jeszcze na ciepla kromke posmarowac maslem utrzepanym dopiero co ze smietany (o ile dobrze pamietam). A swojszczyzna robiona w domu, pamietam jak przychodzil masarz (nie dodam szczegolow ze wzgledu na zielonych i animalsow smilies/wink.gif) a potem wisialy peta swojskiej kielbasy, szynka sie marynowala w miskach a potem wedzila w domowej wedzarni-alez to bylo niezrowe jedzenie ongis smilies/wink.gif ale jakie dobre. Rosól z kury to byla podstawa zdrowia, pamietam jak dziadek powtarzal ze nie nic lepszego na powrot do zdrowia niz rosol z kury z oczkami tluszczu plywajacymi az ociekalo. Urszula toz mozna by poemat napisac ale to se ne wrati. A ja tu na obczyznie teraz jajka na bekonie z fasola wcinam smilies/smiley.gif tfu i jakie to dobre...

Napisz Komentarz
mniej | więcej miejsca

busy
 




Reklama


Twoje Miasto Za Pół Ceny

Powiat Chrzanowski: Chrzanów, Trzebinia, Libiąż, Alwernia, Babice, Bolęcin, Czyżówka, Dulowa, Karniowice, Lgota, Młoszowa, Myślachowice, Piła Kościelecka, Płoki, Psary, Balin, Luszowice, Płaza, Pogorzyce, Źrebce, Brodła, Grojec, Kwaczała, Mirów, Nieporaz, Okleśna, Podłęże, Poręba Żegoty, Regulice, Źródła, Babice, Jankowice, Mętków, Olszyny, Rozkochów, Wygiełzów, Zagórze, Gromiec, Żarki
Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści przekazywane i publikowane przez Użytkowników. Treści zamieszczane przez Użytkowników nie są poglądami i opiniami twórców Serwisu. Użytkownik zamieszczający treści niezgodne z prawem może ponieść za nie odpowiedzialność karną oraz cywilną.
Wydawca serwisu - informacje i kontakt
.