| Prażona kukurydza |
|
|
|
| wtorek, 14 grudnia 2010 23:35 | |||
|
Nie, wbrew pozorom nie będzie dziś o jedzeniu. Będzie za to coś o muzyce elektronicznej, a ściślej rzecz ujmując - o jej początkach.
Jakoś niedawno, wpadła mi w ucho melodia, która jest ze mną właściwie od wczesnego dzieciństwa. Melodia przełomowa, stworzona przez człowieka, którego z pewnością można nazwać jednym z ojców muzyki elektronicznej.
(fot. New York Times) Gershon Kingsley (wł. Götz Gustav Ksinski) bo o nim mowa, urodził się w roku 1922 w Bochum w Niemczech. Ze względu na swoje żydowskie pochodzenie, w 1938 roku zmuszony był uciec do Palestyny. Tam nauczył się gry na fortepianie i zaczął występować z lokalnymi zespołami jazzowymi. W późniejszych latach Kingsley przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie kontynuował swą muzyczna edukację i rozpoczął karierę kompozytora i pianisty na Broadwayu. Był prawdopodobnie pierwszym muzykiem, który wykorzystywał syntezator Mooga (fot.poniżej) w występach na żywo.
(fot. Wikipedia)
Chociaż przed Kingsleyem już inni (m.in. Leon Theremin, Raymond Scott) przeprowadzali eksperymenty z muzyką elektroniczną, to dopiero on wprowadził ją "na salony" i w kierunku, w jakim znamy ją dzisiaj. Śmiało stwierdzić można, że dzięki niemu syntezator zagościł na stałe w muzyce rozrywkowej, a ponad 10 lat później u szczytu sławy byli tacy wykonawcy jak Jean Michel Jarre, Tangerine Dream, Vangelis, Human League, New Order i Depeche Mode.
Wersja oryginalna Gershona Kingsleya z 1969 roku Dim lights Embed Embed this video on your site Jednak najbardziej znaną jest chyba wersja z roku 1972: remix formacji Hot Butter Dim lights Embed Embed this video on your site I wzruszający obraz: sam Mistrz, grający ten utwór na pianinie, w wieku 85 lat... Dim lights Embed Embed this video on your site Komentarze (17)
![]()
...
Napisane przez drHouse, grudzień 15, 2010 07:33:12
Pamiętam jak kilkanaście lat temu u kolegi znaleźliśmy płytę-pocztówkę z tym nagraniem i jakiś stary gramofon, bodajże Bambino. Płyta szła w kółko cały dzień.
Napisane przez Mam Pomysł!, grudzień 15, 2010 09:32:58
Nie, wbrew pozorom nie będzie dziś o nowym pomyśle. Będzie za to coś o pomyśle, a ściślej rzecz ujmując - o jego początkach. Mottem i przesłanką niech będzie przysłowie, nie chwaląc się ja go wymyśliłem: W naturze są dźwięki, nie ma muzyki. Na początku tej idei było i „w przyrodzie”, potem rozszerzyłem na „w naturze”, przyjmując, że „w przyrodzie” ogranicza przysłowie do Ziemi, tej Ziemi, a „w naturze” rozszerza ideę na Wszechświat. O ciekawej innowacji kosmiczno muzycznej nadmienione dalej.
Tymczasem wracając do inspiracji w tym blogu Behemota. Wysiłku wymaga powstrzymanie palców na klawiaturze przed napisaniem „elaboratu” zachwytu. Stąd tylko skrót, streszczenie z fali impulsu neuronowego, z nadzieją, że nie ujmie to nic z początku drogi do doskonałości kontynuacji idei wzorowanej na głównym utworze testu blogu i jego twórcy. Behemom ukazał ideę, chyba można by temu nadać miano „klasyka.net”. Wpadła mu w ucho przesłanka, melodia i trajektorię w sieci neuronowej rozświetliła. I dalej, poszukał w internecie, zebrał, ułożył i opisał, na blogu przekazał. I co mamy? Oto jeden człowiek wykonał tak wiele, podkreślając jakże wiele, dla wielu. Historia jednego z najbogatszych ludzi głosi legendę o pucybucie. Tak, tylko, że podobno ten pucybut nie tylko czyścił ale i pilnie słuchał co mówią, na co narzekają, o jakich problemach się zamartwiają właściciele czyszczonych butów. To były te najlepsze nutki. Zatem nutki są wszędzie. Trzeba tylko tego czegoś i zmysłu, co odgaduje jaka to melodia? W naturze są dźwięki, nie ma muzyki. Jest też muzyka z kosmosu. Fascynujące. Jak to jest zmuzykowane? Dziś człowiek można usłyszeć światło i zobaczyć dźwięk. Niesamowite. http://www.youtube.com/watch?v=ZbIffp40U8w http://www.youtube.com/watch?v=52pnoLa3BP4&NR=1 Ciągle pojawia się coś nowego i ciągle się wydaje, że już wszystko wymyślono. Stąd wszystkim zainteresowanym blogerom na chrzanowski24.pl pozostawiam pomysł. Tworząc go tu online pod klawiaturą może uda mi się pokazać jednocześnie na nim jak można składać nutki. Przesłanka – najlepiej, aby był to czynnik fizyczny: na górze strony Ch24.pl jest podana informacja o współpracy. Zatem poszukajmy coś nowego na stronach GK, niech to będzie np. to: http://www.gazetakrakowska.pl/malzach/chrzanow/338420,trzebinia-bedzie-elektrownia-z-nowa-energia,id,t.html Pomysł, idea, wyzwanie jest takie: piszcie inspiracje, innowacje o czymś co potrzebuje energii elektrycznej. Widzicie zatem, że pierwszą nutką był tekst Behemota, bo syntezator potrzebuje energii elektrycznej. Internet umożliwia własną twórczość prezentacji np. historii, tak jak uczynił to Behemot.
...
Napisane przez Tomasz Jeska, grudzień 17, 2010 12:41:51
Nie nazwałbym tego cenzurą
Autor bloga ma możliwość decydowania o komentarzach. Tamte kompletnie nie były z niczym związane za co został upomniany przez kilku różnych użytkowników. Nic to nie dało.
Napisane przez lot idei, grudzień 18, 2010 07:27:47
ann_alice - jakie to są prawdziwe instrumenty muzyczne?
Napisane przez OLA::, grudzień 20, 2010 03:14:38
Ja sobie myślę że chodzi np: o fortepian, wiolonczelę, skrzypce jest ich wiele...........
Napisane przez Robercie, grudzień 20, 2010 12:55:03
W tym momencie, w którym zaczęło mi zależeć na innych, bo ktoś mi powiedział, że to jest wartość i abym się tym zajął.
Napisane przez Robercie, grudzień 20, 2010 13:55:55
Szkoda. Już myślałem, że Cię zakotwiczę.
Nie, no ok. Rozładuję się w książeczce idei "Notatki Alchemika". Trzymajcie kciuki za ideę "napęd hydroelektronowy". Jeżeli mogę zasugerować, to może usuniesz - od tego wpisu do wpisu ann_alice, grudzień 15, 2010 13:20:59. Za przesłankę pozostawiam Wam: internet to sieć powstała z połączenia dla łączenia a nie z rozdzielenia dla rozdzielania. Internet jest metodą i narzędziem do budowania konkurencyjności społecznościowej. Pokłócicie się w sieci, przegracie przyszłość.net. Lokalne portale upadną. Użytkownicy odejdą do tych miejsc w cyberprzestrzeni, które gwarantują zaufanie... no dobra już kończę. ps. Od Was zależy idea MIT. Ja lecę w daleką przyszłość ziemskiej cywilizacji planetarnej i kosmicznej (nie uśmiechaj się na to Behemot, bo ten o którym wspomniałem, zna wcześniejsze drogi w labiryncie AGiH). Ale jak Alchemik, wrócę tu, najdalej na Ziemi można dojść do miejsca, z którego się wyszło. Pozdrawiam, dodając życzenia jak poprzednio. [aha, dobry pomysł to jest taki, który jest sprawdzalny, weryfikowalny, dający się policzyć]. Wszystkie wpisy w całym ch24.pl, wiecie które, można usunąć. Wiatr idei.net ucichł. ------- Mistrzu Wizji, tam i tu pokazali, że chcą SAMI, zatem pierwszy punkt wykonany [1. internet, 2. MIT, 3. energia, 4. pro futuro euro globalne]. Napisane przez @Behemot, grudzień 21, 2010 07:22:47
a co to Behemot - ciekawość - ci się zawiesiła na blogu?, sam jesteś jakoby ten podbloger-alchemik od idei
, czwarte, lokalnie - to jest ideowizja "Wrota Galicji"
Napisane przez Robercie, grudzień 23, 2010 09:29:03
Behemot, jeszcze może dodatek, jeżeli pozwolisz, bo to – jakoby tu u Ciebie prezent dla ch24.pl pod choinkę. Mam nadzieje, że ciekawy. Mam pomysł! Jeżeli kogoś interesuje, to otwórzcie kciuki na ideę "napęd hydroelektronowy". Wy również możecie napisać o tej alchemicznej idei. Jest o niej wiele w internecie, nawet jest gdzieś inspiracja, że z ‘polskiego internetu’, czasem jest z dopisaniem zachęty do pobrania. Może macie znajomego fizyka, naukowca… „anioła biznesu”, inwestora w przedsięwzięcia wysokiego ryzyka… piszcie dla nich własne ujęcie idei "napęd hydroelektronowy". Każde może dodać coś własnego, innowacyjnego, a może poprowadzi w inną też dobrą pro futuro ideę. Rzecz w tym, że im więcej, tym większa szansa na zainteresowanie, a może nawet „wejście” idei w prace badawczo rozwojowe, wynalazki i inwestycje w technologie pro futuro. Konkurencja jest regionalnie i euro globalnie bardzo duża. Jest wiele w internecie o idei „napęd hydroelektronowy” [jest w Google też chrzanowski24.pl], ponieważ w rzeczywistości różnie bywa i mogę nie napisać o niej, wcale też nie musi mi wyjść najlepszy opis. Idea "napęd hydroelektronowy" jest obrazem idei szkicu przyszłości zarówno jako fizyka rzeczy możliwych jak i fizyka rzeczy niemożliwych. Być może nie mamy takich środków jak inne kraje, aby to zbadać, ale w kreacji idei i wizji przyszłości mamy takie same intelektualne możliwości, słabość ekonomiczna i technologiczna nie czyni nas słabszymi partnerami. Oto chodzi Behemot w idei „mam pomysł”… Pytania o idei „napęd hydroelektronowy”:
Czy mieszając wodę i gaz elektronowy można uzyskać paliwo do napędu generującego ruch? Jak zbudować nowy ruch z natury jakoby aktywna geometria harmoniczna akcji i kontrakcji sił? Gdyby było źródło ruchu jak idea „napęd hydroelektronowy”, to jaka byłaby wizja przyszłości? Napisane przez lot idei, grudzień 24, 2010 12:20:17
Ten blog Behemota dla niektórych stał się sugestywnie inaczej inspirowany poprzez określenia - przełomowa, eksperyment, twórca… muza… jakoby pomysł… coś nowego, innowacyjnego… odkrycie… i jeszcze jest też w nim coś szczególnie ciekawego, coś co „dotykają” ann_alice i OLA. Jaka nutka innowacji kryje się w tekście wstępnym Behemota oraz dalej w komentarzu ann_alice i OLA? Kto ją widzi? Co dla nas, nam odkrył w blogu, ukazał Behemot? (według lot idei)
Każdy może być wynalazcą instrumentu muzycznego z nowym brzmieniem i możliwością pro artystyczną. Mama nadzieję, że będziecie dalej ten blog w dyskusji kontynuować, od tego, czy innego miejsca, wpisu. Napisz Komentarz
|
|||
| Poprawiony: środa, 15 grudnia 2010 01:23 |