| Policja jak bandyci. |
|
|
|
| poniedziałek, 30 listopada 2009 19:59 | |||
|
Wyobrażacie sobie dostać ostrą reprymendę od policji za to, że zachowaliście się zgodnie z przepisami ruchu? Ja sobie nie wyobrażam. Niestety dostałem informację, że policja zatrzymując pojazd do kontroli kazała osobie zatrzymać się na pasie ruchu. Niestety osoba mając dobrze zinternalizowane przepisy zignorowała taką sugestię biorąc ją za nic nie znaczący sygnał i zaparkowała na poboczu, by nie blokować drogi innym uczestnikom ruchu. Niestety szybko okazało się, że postąpiła bardzo karygodnie o czym poinformował ją ostro policjant, który następnie masowo zatrzymywał innych kierujących w celu kontroli trzeźwości. Policjanci blokując ruch masowo zatrzymywali pojazdy - ludzi jadących do pracy na wyznaczoną godzinę - w celu rutynowej kontroli, ale bez żadnych podstaw faktycznych. Chyba, że podstawą do tego miało być nie zastosowanie się do jego poleceń, które były bezprawne. Policjant nie miał prawa blokować drogi w sposób nieprzepisowy, musiałaby zaistnieć do tego ustawowa okoliczność, a zablokowanie w taki sposób drogi musiałoby odbywać się przy pomocy pojazdu uprzywilejowanego. Policjant może przekierować ruch jesli pojazd blokuje innym przejazd. Policjant może zablokować wjazd na jakąś ulicę po wielu biurokratycznych przejściach łacznie z zawiadomieniem burmistrza, ale nie może blokować ruchu, a zwłszcza w celu masowej kontroli trzeźwości i ustawiać inne pojazdy nieuprzywilejowane tak, by ten ruch utrudniały. Może już niedługo policjanci wprowadzą odpowiedzialność zbiorową kierowców za to, że znalazł sie wśród nich jeden nietrzeźwy. P.S. Swoją drogą przypomina to łapanki faszystowskich formacji SS i brakuje tylko masowego wywozu do obozu koncentracyjnego, ale podobno nic straconego, bo są tacy co wieszczą nadejście kolejnego totalitaryzmu, gdzie zbrodnicze instytucje pod płaszczykiem prawa prześladują i niszczą ludzi. Pierwsze oznaki orwellowskiej rzeczywistości możemy już obserwować. Trackback(0)
Komentarze (10)
![]()
...
Napisane przez Ancyśka, listopad 30, 2009 21:20:44
Widać, że nie dotknęło Cie takie nieszczęście osobiście, bo gdyby tak było nie pisałbyś tu takich pierdół. I daruj sobie te banały o demagogii i propagandzie medialnej, bo co jak co ale zauważ że studiuje od ponad 3 lat socjologię ze specjalnością nowe media
więc o działaniu środków masowego przekazu wiem co najmniej tyle co Ty Choć wiem, że wg Ciebie studia ogłupiają, czy jakoś tak Co do pijanych kierowców to żadna demagogia tylko polska rzeczywistość. O ile z brawurą na drogach połączoną z brakiem umiejętności bardzo trudno walczyć, tak złapać pijanego kierowcę łatwo. Nie napisałam nigdzie, że większość wypadków śmiertelnych powodują pijani...wiem doskonale ilu pieszych ginie zwłaszcza o tej porze roku (większość z własnej głupoty), ale mają na to wpływ...mogą poczekać lub wbiec pod auto wymuszając pierwszeństwo, które w ich mniemaniu im się należy, a wiem co piszę, bo codziennie robię 100km autem i widziałam już wiele. Natomiast ja jadąc autem nie mam wpływu na kierowcę jadącego z naprzeciwka, który może nie jest trzeźwy i zjedzie na mój pas. Jeśli Twoim zdaniem siadanie za kierownicą po spożyciu alkoholu to "niegroźna patologia" to nie chcę wiedzieć jak wyglądają groźne.
...
Napisane przez Ancyśka, listopad 30, 2009 21:39:05
A ja bardzo proszę o pisanie z wyraźnie zaznaczonym sensem.
Znam zasadę ograniczonego zaufania...ale zdaje się nie jest ona przepisem jak kodeks ruchu drogowego.
...
Napisane przez Ancyśka, listopad 30, 2009 21:41:17
"Zasada cytowana w tytule wynika z art. 4 Kodeksu drogowego brzmi: / ”Uczestnik ruchu …
……… ma prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba, że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania”/." O to Ci chodziło? Napisz Komentarz
|
|||
| Poprawiony: wtorek, 01 grudnia 2009 12:30 |
Inna sprawa, że jeśli faktycznie w taki sposób przebiegała ta kontrola to hmm coś jest nie tak jak być powinno.