| Linux już w połowie szkół w Jaworznie |
|
|
|
| środa, 26 października 2011 16:12 | |||
|
Jaworzno od wczoraj na stronie Urzędu Miejskiego chwali się bardzo ciekawym osiągnięciem: Jakie czynniki mogły spowodować taki kierunek? Ano ekonomiczne (poza ideologicznymi, również słusznymi). Szkoły mają czas do 2012 roku, żeby zapewnić każdemu uczniowi dostęp do komputera w trakcie zajęć z informatyki. A Windows + Microsoft Office to kilkaset złotych od stanowiska. Komentarze (10)
![]() Napisane przez max, październik 28, 2011 13:42:15
bardzo mądrze jest uczyć młodych ludzi czegoś, czego potem 90% z nich nigdy nie będzie używała. Pieniądze i czas, wywalone w błoto. Czy sie to komus podoba czy nie - Windows jest systemem operacyjnym na którym pracuje ponad 90% urzytkowników a oświata ma obowiązek przygotować młodych ludzi do życia w społeczeństwie. Uczenie Linuxa to strzał w kolano, to umiejętnoś przez nikogo nie oczekiwana od potencjalnych pracowników (poza bardzo wąsko wyspacjalizowanymi branżami). To wygląda na spełnienie marzeń niewyżytych informatyków.
Napisane przez kto[, październik 28, 2011 18:54:24
max, owszem, bardzo mądrze. Uczy to uniwersalnych umiejętności, zresztą i tak praktycznie każdy ma kontakt z Windowsem, więc nie będzie to stanowiło żadnego problemu. Jak ktoś się nauczy np. pisać pisma na OpenOffice to będzie je umiał pisać także na Microsoft Office. Gdyby nie wysiłki wielu osób nadal 90% użytkowników używałoby Internet Explorera 6, a chyba nie trzeba nikogo przekonywać jaki postęp dokonał się dzięki pojawieniu się prawdziwej konkurencji na rynku przeglądarek. To samo musi spotkać systemy operacyjne i pakiety biurowe, które poza drobnymi ulepszeniami i wykorzystaniem nowego sprzętu nie różnią się wiele od tych sprzed kilkunastu lat. Państwo ma obowiązek walczyć z monopolami, a nie je wspierać.
Napisane przez MiniMax, październik 28, 2011 19:20:08
Opanowując linuxa opanujesz wszystko - taki office czy windows ta bedzie byle bajka lub tez inne progsy.
Odwracajac kota ogonem windziarz nigdy nie zrobi tego na linuxie. OpenOffice vs Microsoft office- w czym problem? Nawet Gimp jest bardziej rozbudowany od Painta Same plusy z nauki nie mowiac o innych ciezkich zagadnieniach dotyczacych samego systemu linux. Same plusy z tego i jakie oszczednosci!
...
Napisane przez Annihilator, październik 30, 2011 09:25:37 bardzo mądrze jest uczyć młodych ludzi czegoś, czego potem 90% z nich nigdy nie będzie używała. Pieniądze i czas, wywalone w błoto. Czy sie to komus podoba czy nie - Windows jest systemem operacyjnym na którym pracuje ponad 90% urzytkowników a oświata ma obowiązek przygotować młodych ludzi do życia w społeczeństwie. Ciebie to nie przygotowała oświata do życia w społeczeństwie, bynajmniej nie w polskim, patrząc po pisowni oczywiście.
Zaraz, zaraz... co ma system operacyjny do Office? Do pozostałej części wypowiedzi ciężko się odnieść bez kilograma prozaku. ;-) PS Ktoś, kto twierdzi, że umiejąc OO będzie pisał także w MO, ma blade pojęcie o tych pakietach. Bardzo blade. Chyba, że ,,pisać'' to tylko klepać literki, ale tak to w Notatniku też można. Z reguły pierwszy szok przychodzi tym klepiącym w CV ,,znajomość pakietu biurowego'', gdy muszą swoją pracę napisać. Napisane przez kto[, listopad 01, 2011 10:16:29
Annihilator, to może jakieś konkrety? Bo ja od wielu lat używam zarówno OpenOffice, jaki Microsoft Office i zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Oczywiście, że pakiety się trochę różnią - ale cała sztuka odnaleźć się w każdym z nich, a nie nauczyć się paru schematów które na całe życie zwiążą daną osobę z konkretnym produktem, a często nawet ich konkretną wersją (zobaczmy np. co niektórzy powiedzą gdy zetkną się w pracy z Office 2007 lub nowszym, a w szkole uczyli się 2003 lub starszego).
Napisane przez Edi, listopad 09, 2011 17:51:07
Problem w tym, że na Windowsie i Mac OS można uczyć OpenOffice i MS Office oraz GIMPa i Photoshopa, włącznie z różnicami między nimi. A na Linuksie tylko OpenOffice i GIMP, więc uczniowie zdobędą znacznie mniejszą wiedzę.
...
Napisane przez Behemot, listopad 09, 2011 17:59:14 Problem w tym, że na Windowsie i Mac OS można uczyć OpenOffice i MS Office oraz GIMPa i Photoshopa, włącznie z różnicami między nimi. Problem w tym, że nie należy w szkołach na informatyce uczyć MS Office ani Photoshopa, tylko obsługi pakietów biurowych ew. programów graficznych. Ze szkoły podstawowej/średniej nie muszą wychodzić Mistrzowie Excela czy Photoshopa, ale ludzie którzy będą potrafili odnaleźć się w pracy z dowolnym programem na poziomie podstawowym. Napisane przez Edi, listopad 13, 2011 19:37:28
Tylko jak nauczyć ich różnych programów biurowych i graficznych w pracowni tylko z Linuksem, LibreOffice i GIMP.
Nawet nie zobaczą, że są inne programy, bo nauczyciel nie będzie w stanie ich zademonstrować. Napisane przez ktoś, listopad 14, 2011 12:44:27
Edi, no błagam, nie zobaczą Windowsa i Microsoft Office? W przeważającej większości nie muszą tego widzieć w szkole, bo mają to w domu.
Napisane przez command_dos, grudzień 07, 2011 11:50:29
wow, my tu mówimy o oszczędnościach na windowsie , a niektórzy łudzą się o naukę photoshopa w szkole - zapewne na każdym stanowisku w pracowni, co? Poza tym, komu to potrzebne? I tak, ci co mają, żeby mieć, nie potrafią wykorzystać painta w 100%, a co dopiero photoshop'a. Szkoła nie ma tworzyć poetów - szkoła ma się pozbyć analfabetów. Tak samo sprawa ma się do informatyki w szkole - nie potrzeba tam oprogramowania za grube miliony. Dzieci mają efektywnie obsłużyć komputer: napisać pismo, wydrukować, nauczyć się odróżniać bitmapę od wektorówki, stworzyć prosty arkusz, nauczyć się formatować tekst, czyli dowiedzieć się nieco o czcionce, osadzaniu tekstu, itp. Przecież w szkole nie uczą nas, jak wynaleźć elektrownię atomową - w szkole uczą nas, co to atom...
Napisz Komentarz
|
|||
| Poprawiony: środa, 26 października 2011 16:49 |
Reklama |
|---|