Home
kotłownia starych szpitali PDF Drukuj Email
środa, 15 września 2010 11:01

Dawna kotłownia szpitala miejskiego została  zamknięta w 2008 roku. Były czasy, że pracowano w niej na 3 zmiany, tętniła życiem, ciężką pracą. A kotłownia co jakiś czas świstała, syczała, buchała z boku para… Wielki, długi komin budził respekt. Ciężarówki systematycznie przywoziły miał. Wielkie hałdy węgla od strony ul. Cichej zasłaniały ją. Pracownicy na 3 zmiany podążali do pracy. Pamiętam czas – ok. 1994 roku jak przez teren kotłowni poprowadzono jednokierunkowy objazd, gdy z powodu remontu zamknięto Szpitalną. Oj, jaki wtedy był ruch… Czasami „pozwalano nam” grać w piłkę przez przymknięta bramę, choć częściej nas stamtąd przeganiano. Końcem lat 90-ch podczas jednej z burz piorun trafił w komin i skrócono go o kilkanaście metrów. Z dwa lata przed zamknięciem wymieniono filtry kominowe na nowocześniejsze.
Aktualne plany rady powiatu na teren kotłowni są takie, że ich nie ma. Władze Chrzanowa z pewnością ponownie przypomną sobie, przy budowie ronda na skrzyżowaniu Szpitalnej z Topolową, o możliwości poprowadzenia objazdu tędy, te same władze liczą, że wartość tego terenu po budowie obwodnicy Topolowej z Europejską wzrośnie. Choć najbardziej prawdopodobne wydaje się być, że kotłownia podzieli losy budynków starych szpitali.
Dyrekcja szpitala powiatowego dostała zgodę na nieodpłatne użytkowanie tej ponad hektarowej nieruchomości.
To co pozostało z niej, chciałam utrwalić na zdjęciach.  Niestety jedna z 2-ch bram głównych jest zachwaszczona i zamknięta na zardzewiałą kłódkę. Obok bramy dwie ścieżki … wybieram tą z lewej, by dojść do drugiej bramy wkoło ogrodzenia. Błota pełno, ścieżka wyjeżdżona quadami i motorami podążającymi na pobliską łąkę za kotłownią.  Idę dalej wzdłuż betonowego muru. I jakież moje zdziwienie, bo siatki ogrodzeniowej już nie ma! Tylko po słupkach metalowych nikły ślad został i miejscami powplatana w drzewa siatka.
Widać nawet wydeptane, świeże ścieżki prowadzące do kotłowni… To chyba „krasnoludki” do pracy jeszcze tędy chodzą:), by pozbierać pozostałości. Bramy garażów, w których dawniej trzymano m.in. meleksy zniknęły już, podobnie jak studzienki kanalizacyjne.

Kieruję się dalej do bramy wjazdowej na kotłownię. Przechodząc obok nabieram przypuszczeń, że niektóre pomieszczenia zaczynają służyć za kontenery na śmieci, a później pewnie przekształcą się w sypialnie dla bezdomnych.
Wierzcie mi, że idąc po tej działce poziom adrenaliny wzrósł mi maksymalnie: ciągle coś trzeszczało, skrzypiało, trawa szeleściła… resztki szyb pod wpływem wiatru spadały… Plac kotłowni obecnie (przód i tył):

Ciekawe, kiedy znikną metalowe schodki prowadzące do środka… 

Brama od strony Topolowej nie tak dawno była otwarta na oścież. Teraz też zamknięta na 4 spusty kłódką. Ale wejść można – ogrodzenia nie ma. Jakiś hobbysta-amator starych drzwi porzucił je w pobliżu tej bramy.

Dochodzę – znów wydeptaną tyle co ścieżką – do bramki wejściowej… Jej też już nie ma! Kieruję się do wejścia głównego po schodach, na dole których zamiast kratki ściekowej jest około pół metrowa dziura zasłonięta dwoma dechami.


Drzwi nie ma, przy wejściu imprez tu chyba bez liku się odbywa – wszędzie porozrzucane butelki i szkła. 

 

Do środka ze względu na bezpieczeństwo nie zaglądam – co jakiś czas  spadające szyby naprawdę budzą we mnie strach.

Gdzieś tam na terenie kotłowni jest tunel, którym można jeszcze dotrzeć w podziemia nowego szpitala. Plotki mówią, że prowadzi on do kostnicy, ale z opowieści starszych osób wynika, że miał być to tunel transportowy, którym wg pierwotnych założeń miały przejeżdżać karetki z ludźmi. Wydaje mi się też, że przed zamknięciem starej kotłowni służył do transportu pozostałych materiałów do nowej kotłowni przyszpitalnej. Wracam schodkami w górę i dalej okrążam kotłownię. Docieram do ścieżki, którą niejedna osoba podążająca do nowego szpital skraca sobie drogę. Pełno tu śmieci – w reklamówkach, same,  porozrzucane jakieś swetry, pampersy, garnki… Ogrodzenia już dawno nie ma.

Po rurach ciepłowniczych prowadzących ciepło do szpitala starego też ani śladu. Pozostały tylko puste słupy betonowe, co samotnie stoją jak strachy na wróble…


Obok ktoś chyba sobie przygotowuje teren pod wycięcie raczej ostatniego metalowego elementu tych słupów – widać świeżo ścięte konary drzewa.

 

Wracam do domu – dość wrażeń na dziś. A w duchu dziękuję temu, kto postawił już jakiś czas temu drewnianą  barierkę przy tej ścieżce prowadzącej skrótem od Cichej do Topolowej. Wycieczki takiej nie polecam nikomu – chyba że w kasku ochronnym, wysokich butach, rękawicach ochronnych i o mocnym sercu.

ps. zdjecia dostępne są też w mojej galerii

Dodane przez:
Phiona
 




Komentarze (9)Add Comment
ADAMUS
...
Napisane przez ADAMUS, wrzesień 15, 2010 10:25:23
Świetny fotoreportaż smilies/wink.gif cieszę się że są chętne osoby aby pokazać nasze okolice i miejsca o których nie każdy wie. Ja np. jechałem wspomnianym objazdem kiedy był. Aż do teraz myślałem że ta kotłownia działa nadal smilies/shocked.gif
Pozdrawiam smilies/wink.gif
drHouse
...
Napisane przez Gregory House, wrzesień 15, 2010 11:07:18
Da się wejść do środka ?
0
...
Napisane przez apropos, wrzesień 15, 2010 11:13:39
wejść się napewno da pytanie czy sam wyjdziesz czy cię wyniosą gdy na łeb ci się zawali
Phiona
...
Napisane przez Paulina, wrzesień 15, 2010 13:56:16
Pewnie się da - ja nie wchodziłam z racji, iż życie mi jeszcze miłe, a ponadto mam za słaby aparat fotograficzny by w ciemnych pomieszczeniach robić zdjęcia. Na filmie na forum http://chrzanowski24.pl/index....itstart=30 jest ten tunel pokazany, zatem ktoś tam wchodził.
bajaderka
...
Napisane przez Ala Liza, wrzesień 15, 2010 14:37:33
Przeczytałam.fajny fotoreportaż.
Pozdrawiam autotkę.
Annihilator
...
Napisane przez Annihilator, wrzesień 15, 2010 15:02:28
Brawo Paula!
Nikita
...
Napisane przez Janek, wrzesień 15, 2010 15:29:36
Ujjj lubię takie klimaty smilies/smiley.gif
drHouse
...
Napisane przez Gregory House, wrzesień 16, 2010 08:02:39
No to uderzam tam w chwili wolnego czasu. Już w zeszłym roku byłem pod kotłownia z aparatem itd niestety nie dało się wejść do środka.
Phiona
...
Napisane przez PaUla, grudzień 18, 2010 16:46:55
Po niespełna 3 miesiącach brama wjazdowa - drugie zdjęcie - do dawnej kotłowni zniknęła - został wycięta do betonowego muru. Zniknęły też metalowe wsporniki na betonowych słupach - ostatnie zdjęcia. Tył kotłowni też też rozbierany jest. Na drodze prowadzącej do kotłowni widać ślady aut - prawie codziennie rano ktoś podjeżdża tam srebrnym autem w stylu reno partner... Dziwne... Prowadzić prace rozbiórkowe zimą, gdy na zewnątrz po minus 10 stopni...

Napisz Komentarz
mniej | więcej miejsca

busy
 


Powiat Chrzanowski: Chrzanów, Trzebinia, Libiąż, Alwernia, Babice, Bolęcin, Czyżówka, Dulowa, Karniowice, Lgota, Młoszowa, Myślachowice, Piła Kościelecka, Płoki, Psary, Balin, Luszowice, Płaza, Pogorzyce, Źrebce, Brodła, Grojec, Kwaczała, Mirów, Nieporaz, Okleśna, Podłęże, Poręba Żegoty, Regulice, Źródła, Babice, Jankowice, Mętków, Olszyny, Rozkochów, Wygiełzów, Zagórze, Gromiec, Żarki
Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści przekazywane i publikowane przez Użytkowników. Treści zamieszczane przez Użytkowników nie są poglądami i opiniami twórców Serwisu. Użytkownik zamieszczający treści niezgodne z prawem może ponieść za nie odpowiedzialność karną oraz cywilną.
Wydawca serwisu - informacje i kontakt
.