| Zza Wody: Komunikacja |
|
|
|
| czwartek, 26 sierpnia 2010 17:24 | |||
|
Od czego by tu zacząć? Może od samego początku, czyli od tego, że sprowokowany komentarzami do pewnego artykułu na chrzanowski24.pl postanowiłem założyć bloga. A jako że z odległości pewne rzeczy wbrew pozorom widać wyraźniej, postaram się porównać na nim życie na emigracji z tym, jakiego doświadczyłem w Polsce, a w Chrzanowskiem w szczególności. Od kilku lat żyję, mieszkam i pracuję w Zjednoczonym Królestwie. Ściślej – w prowincjonalnym mieście na południu Wyspy. Miasto, choć nazywam je prowincjonalnym, liczy ponad 250 tys. głów, więc jest ponad sześciokrotnie liczebniejsze od Chrzanowa. Podobnie jak w Chrzanowie nie ma tu wielkiego przemysłu, a zatrudnienie dają tu głównie małe i średnie firmy i w pewnym stopniu armia. Żyjąc w Polsce z niejednego pieca jadłem chleb ;), przeszedłem wszystkie chyba możliwe szczeble kariery, od szeregowego pracownika do wysokiego stanowiska kierowniczego. Miałem również przyjemność prowadzić działalność gospodarczą, czyli być samozatrudnionym. Urodziłem się w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, opuściłem Rzeczpospolitą Polską. Wyjazd nastąpił właściwie pod wpływem impulsu, ze względów osobistych (o tym zapewne napiszę w którymś z kolejnych odcinków). Nigdy się do niego nie przygotowywałem, ba, jeszcze kilkanaście lat temu byłem święcie przekonany, że nie mógłbym na stałe zamieszkać za granicą :) W moim pierwszym wpisie chciałbym wziąć „na tapetę” komunikację autobusową, czyli coś, z czym każdy z nas miał do czynienia. Ja sam pamiętam jeszcze czasy, gdy usługi świadczyło Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacji, a będąc w odwiedzinach u rodziny w zeszłym roku, miałem hmm... przyjemność jechać autobusem ZKKM z Libiąża do Chrzanowa i z powrotem. Ponadto oczywiście mając tam rodzinę pewne informacje mogę weryfikować na bieżąco ;) Jak to jest w Chrzanowie Pierwszy problem pojawił się jeszcze przed wyjazdem. Jedyny sklep w okolicy, w którym można było kupić bilety jest zamknięty. Co teraz? Kierowca może mieć bilety, może też ich nie mieć. Ponadto u kierowcy bilet kosztuje więcej. Dlaczego właściwie? Czyżby kierowca nie miał comiesięcznej wypłaty, a zamiast tego utrzymuje się z prowizji za bilety? Pierwsze zdziwienie. Na szczęście okazuje się, że pani prowadząca sklep i agencję banku obok ma w sprzedaży bilety! Hurra, jedziemy. O której? Niestety nie wiemy, bo co prawda na tablicy wisiała kiedyś papierowa kartka z rozkładem, ale komuś najwyraźniej było zimno i postanowił się ogrzać w cieple, którego dostarczyło jej spalenie. Trudno, pewnie cos pojedzie, w końcu na przystanku czeka już kilka osób. Po około 15 minutach ze zgrzytem hamulców nadjeżdża autobus. Aby się do niego dostać trzeba wykazać się pełną sprawnością fizyczną: najpierw unieść nogę na oko na pół metra w górę, a następnie wdrapać się po kilku schodkach. Mnie na szczęście nie sprawia to jeszcze trudności, natomiast moja babcia nie może z tego powodu skorzystać z autobusu. Po wejściu drugie zdziwienie(?). Wewnątrz śmierdzi. Rzygami i potem. I czymś jeszcze. Domyślam się tylko, że siedzeniami, nie mytymi od chwili wyprodukowania autobusu. Z przerażeniem zauważam, że w autobusie nie ma okien, które można otworzyć. Z obrzydzeniem muszę usiąść, bo w tylnej części, do której wszedłem, nie ma właściwie miejsc stojących, a w przodzie już nie ma miejsca. W drodze do Chrzanowa ze współczuciem obserwuję ludzi biorących udział w zabawie, która wymyślił kierowca, a którą można by nazwać „kto się słabo trzyma ten leci na pysk”. Jak to jest „za wodą” Biletów nie można kupić w sklepie czy kiosku. No dobra, skłamałbym. Można je kupić w jednym punkcie w mieście, jeśli już ktoś koniecznie musi to zrobić. W tymże miejscu „wyrabia się” karty miejskie i wykupuje bilety dzienne w bloczkach: 12 za cenę 10. Podstawowym miejscem zakupu biletu jest autobus. Każdy wyposażony jest w kasę, będącą jednocześnie drukarką i czytnikiem elektronicznych kart miejskich. Do autobusu wchodzimy oczywiście przednimi drzwiami (jedynymi zresztą; drugie, tylne są tylko drzwiami ewakuacyjnymi) okazując bilet/kartę albo kupując go u kierowcy. Nie ma możliwości przejazdu na gapę. Kontrolerów brak. W dobrym tonie jest wręczać kierowcy odliczona kwotę, a przynajmniej drobne. Co prawda ja osobiście nie byłem w sytuacji, gdy kierowca nie miał drobnych aby mi wydać, ale wiem że bywa różnie. Na szczęście można poprosić w takiej sytuacji o wydrukowanie vouchera na kwotę, która miała być wydana, a później można go użyć kupując kolejny bilet. Proste i genialne. Zapomniałbym dodać, że kursują wyłącznie autobusy niskopodłogowe, a kierowca widząc wysiadającego/wsiadającego staruszka czy kobietę z wózkiem dziecięcym dodatkowo obniża podwozie na przystanku. Siedzenia w autobusie są czyste, pojazdy są sprzątane każdego wieczoru. I rany! W autobusie otwierają się okna! Wnioski Malkontenci mogliby zacząć w tym miejscu narzekać (powtarzać śpiewki panów z ZKKM?), że nie ma porównania, tu bidny Chrzanów, a tam miasto w jednym z najbogatszych krajów. No więc garść faktów. W moim mieście działają dwie firmy autobusowe. Część tras pokrywa się ze sobą, część nie. Bilety są strefowe i kosztują odpowiednio: - w jedną stronę 0.90, 1.30, 1.70, 2.10 funta - powrotne 1.30, 1.90, 2.50, 3 funty - ulgowe 0.60, 0.90, 1.20, 1.40 funta - ulgowe powrotne 0.90, 1.30, 1.70, 2 funty -bilet całodzienny (wszystkie strefy) kosztuje 3.30, ulgowy 2.20 funta Bilety ulgowe dostępne są dla wszystkich do 19 roku życia, a dla uczących się w systemie dziennym do 23 roku. Generalnie przejazdy są darmowe po ukończeniu 65 roku życia. Minimalne wynagrodzenie netto w Polsce w 2010 roku wynosi 984 złote. Za to wynagrodzenie Chrzanowianin może sobie kupić około 447 biletów (984zł/2.20zł) W UK minimalne wynagrodzenie netto, przy przepracowaniu 120 godzin w miesiącu wyniesie około 650 funtów. Za swoja wypłatę można będzie sobie kupić, uwaga, 722 bilety. Bardzo drogie bilety macie w tym Chrzanowie moi drodzy... Kolejną rzeczą, którą mógłby wytknąć potencjalny malkontent byłoby wypełnienie autobusów. W końcu mieszka tu 6 razy więcej ludzi. Otóż nie całkiem. Autobusy jeżdżą wypełnione tylko w godzinach szczytu: podczas rannych dojazdów do pracy i szkoły i w czasie powrotów. W pozostałych porach liczba wolnych miejsc przewyższa liczbę tych zajętych. Wielokrotnie, szczególnie w godzinach wieczornych zdarzało mi się wracać autobusem, w którym byłem jedynym pasażerem. Nie mam wątpliwości, że firmy tracą na takich kursach. A czy wspominałem o tym, że przewoźnicy nie otrzymują żadnych dotacji z kasy miejskiej? Dlatego właśnie nie mogę zrozumieć z jakiego powodu powiat chrzanowski nie ma porządnej komunikacji autobusowej. Dlaczego mnie, jako płacącego za przejazd pasażera, ma obchodzić przestarzały park przewoźnika? Dlaczego na trasę wyjeżdżają śmierdzące autobusy z niemytymi od lat siedzeniami? Dlaczego kierowca prowadzi autobus jak gdyby przewoził bydlęta do rzeźni? Dlaczego kierowca nie może sprzedawać biletów i odpowiadać za to, kogo wpuszcza do autobusu? Czy zachowanie takiego beztroskiego kierowcy nie jest porównywalne do zachowania sprzedawcy, który w milczeniu patrzy na złodziei wynoszących mu towar ze sklepu? Naprawdę jest to coś innego? Jeżeli dotychczasowi przewoźnicy nie zapewniają standardu, który powinien obowiązywać w XXI wieku (posprzątany autobus, otwieralne okna lub klimatyzacja, kasa w autobusie, uprzejma obsługa, samochód dostosowany do przewozu ludzi starszych i niepełnosprawnych) to zadaniem władz samorządowych jest znalezienie takich usługodawców, którzy za niemałe, jak się okazuje opłaty, będą w stanie dostarczyć odpowiedniej jakości usług. Behemot ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ) (w następnej części m.in. o taborze autobusowym, przystankach i rozkładach jazdy)
Komentarze (16)
![]() Napisane przez iceman, sierpień 26, 2010 17:25:28
świetny tekst, dobrze przeczytać że są miejsca gdzie jest normalnie
Napisane przez marcel, sierpień 26, 2010 17:27:33
widzisz kochany autorze (proszę napisz choć imię albo pseudonim żeby wiedzieć jak się zwracać) bo u nas rządzi Gruber do spółki z Kosowskim i Adamczykiem a popiera ich właśnie lokalna gazeta i tak ręka rękę myje
...
Napisane przez Mateusz, sierpień 26, 2010 21:35:55
Jestem wielkim przeciwnikiem ZKKM, o czym można się przekonać w niejednym moim poście. Związek jest źle kierowany, można wprowadzić całą masę usprawnień, która spowodowałaby, że podróż stałaby się może nie przyjemniejsza, ale na pewno łatwiejsza. Zgadzam się z Tobą w 99% z tym co napisałem. A ten jeden % to to, co napisałeś o biletach, że są drogie. Są one porównywalne z cenami biletów w innych miastach, od jednych trochę droższe, od innych trochę tańsze. Chciałby zauważyć, że to nie bilety są, aż tak drogie, tylko po prostu w Polsce się mało zarabia. Jak już porównujesz to, ile biletów można kupić za minimum, to wspomnij też ile bochenków chleba, można kupić u was, a ile u nas. Wtedy zapewne też wyjdzie, że u Was kupi się więcej chleba i tak będzie ze wszystkimi towarami.
...
Napisane przez Mateusz, sierpień 26, 2010 22:25:44
Łatwiejsza to przede wszystkim dostosowanie tras i rozkładów do potrzeb mieszkańców, a nie potrzeb pana Grubera. Dlaczego nie może być przyjemna? Bo w najbliższym czasie nie ma co liczyć na nowoczesny tabor i nie zapchane autobusy.
A co do Twoich wyliczeń to dalej będę się czepiał. Bierzesz pod uwagę tylko cenę biletów i minimalną pensję. Ile w UK kosztuje litr benzyny? Chyba trochę ponad 5zł u nas 4,5zł, ceny autobusów są również porównywalne, w końcu większość jest u nas kupowana za granicą. Tak więc biorąc pod uwagę koszty utrzymania, to są i u nas i u was podobne, a koszty biletów ... u was bilet najtańszy jest 2x droższy. Do tego dochodzi jak wspomniałeś 5x więcej mieszkańców, co również przekłada się zyski w firmie transportowej. Twoje wyliczenie prawie do niczego nie prowadzą, pokazują jedynie, że lepiej się u Was zarabia. Napisane przez vikos, sierpień 27, 2010 05:06:33
niby wszystko jasne proste i oczywiste a niestety jak to w powiecie chrzanowskim wygląda każdy widzi
ludzie powinni wyciągnąć konsekwencje w trakcie wyborów, przecież ludzie któzy tam zasiadają będą startować Napisane przez 11111, sierpień 27, 2010 06:13:40
wystarczy przytoczyć komunikację wewnątrz powiatową, np. do Alwerni dojedziecie ZKKMowskim autobusem? I do sąsiedniego Bukowna? Nie - tam się niczym dojechać nie da a ludzie przeciez jeżdżą do szkoły pracy itd. nie wszyscy do Katowic czy Krakowa choć do Katowic to busem chyba najlepiej....
...
Napisane przez Mateusz, sierpień 27, 2010 10:12:45
Dokładnie. ZKKG powinien dogadać się z Alwernią i Bukownem w sprawie komunikacji. Albo zrobić tak, że raz kursuje Komunikacja Olkuska do Chrzanowa, a kolejny kurs wykonuje ZKKG do Bukowna. Inne rozwiązanie do granicy dojeżdża ZKKG i tam jest przesiadka, tylko jeden warunek, kursy muszą być zgrane ze sobą, gdy jeden autobus ma opóźnienie, drugi czeka na niego, żeby odebrać ludzi.
...
Napisane przez ADAMUS, sierpień 27, 2010 11:58:03
Witam,
bardzo miło było poczytać i oczywiście przekonać się że komunikacja potrafi działać normalnie, osobiście przekonałem się patrząc na tą w Jaworznie bo tu np. kierowca także ma kasę fiskalną nie pobiera dodatkowej opłaty za wydruk biletu więc jak widać za płotem się da to zrobić, chciałbym abyś także opisał jak u was wyglądają wiaty przystankowe, dworce autobusowe może jakieś foto w blogu? U nas temat wojenny bo oto postawiono malutkie daszki tramwajowo rzekomo wandaloodporne podczas gdy pasażerowie marzną w zimie i deszcz na nich leje to wandale i tak potrafią zniszczyć, i znów przykład Jaworzna gdzie jakoś dało się zrobić porządne przystanki - czy w Jaworznie nie ma wandali?
...
Napisane przez Mateusz, sierpień 27, 2010 13:02:40
Również jestem, za tym abyś umieszczał kolejne wpisy na swoim blogu, to że się czepiam, to po to żeby wywołać bardziej konstruktywną dyskusję. Pomysł z kasą fiskalną jest bardzo dobry, zwiększy wpływy do budżetu związku. Ja nie twierdze, że związek jest świetnie zarządzany i że nasze pieniądze nie są marnotrawione, bo doskonale wiem, że tak nie jest. Gdyby kursy były dostosowane pod mieszkańców, to z pewnością więcej osób przesiadłoby się z samochodów na komunikację miejską. Należy wprowadzić również bilety czasowe. Dodatkowo ujednoliciłbym stawkę za bilet.
Ale Ty też nie rozumiesz jednego. Żeby komunikacja była rentowna, bilet normalny nie może kosztować 1,10zł, a ulgowy 0,60zł (żeby wyszło, że za min pensję możemy kupić tyle biletów co u was). Staram się Tobie wytłumaczyć, że cena paliwa jest tylko trochę u Nas niższa niż w UK. To samo tyczy się cen zakupów autobusów. Porównam trochę inaczej. U was za jeden bilet, można kupić ok. 1l paliwa, u nas za jeden bilet ok. 0,5l, tak więc jak widać koszt dochodu z biletów jest inny. Gdyby paliwo kosztowało u was 10zł/litr, a ceny zakupu autobusów były 2 razy większe wtedy Twoje porównanie będzie miało sens. Wiem co starasz się udowodnić, ale ja zamiast porównywać z minimalną pensją, porównuje z eksploatacją, to chyba ma większy sens. Prawdą jest, że MPK Jaworzno sobie radzi. Gdyby spółka należała do miasta, można by wystąpić o fundusze europejskie na zakup nowych autobusów. Pobieranie prowizji przez kierowce, też jest chore. Napisane przez iceman, sierpień 27, 2010 18:56:47
niestety w Chrzanowie autobusy chyba długo się nie zmienią podobnie przystanki
poprostu jest grupa ludzi którym na tym zależy i mają ciepłe posadki naszym podatników kosztem
...
Napisane przez Mateusz, sierpień 28, 2010 09:15:06
Miejmy nadzieję, że po nadchodzących wyborach się to zmieni.
... Napisane przez Jacek, sierpień 30, 2010 19:47:59
Wracając do wiat na przystankach czy jak je tam u nas należy nazywać, to zrobili piękną dużą zatoczkę na Krakowskiej koło "Ekonoma" i co i nico ..., stara wiata została na starym przystanku kilkadziesiąt metrów dalej a na nowym deszcz i wiatr hula.
Nic dodać nic ująć. Napisz Komentarz
|
|||
| Poprawiony: sobota, 04 września 2010 13:39 |