|
Ponieważ tygodnik Przełom nie pokusił się o publikację mojego listu (chociaż chętnie publikuje się pocztę innych zainteresowanych) postanowiłem wystawić go w tym portalu.
Odpowiedź na wywiad: http://www.przelom.pl/artykul.php?t=Mity-i-fakty-o-spalarni&p=4586
Szanowny Panie, Nie wiem czy tytuł wywiadu wybrał Pan, czy Pani Redaktor Anna Jarguz, gdybym wiedział łatwiej byłoby mi nawiązać z Panem dyskusję. Czytając ten wywiad, miałem wrażenie, że więcej w nim mitów niż faktów. Mit pierwszy : szermuje Pan pojęciem, że spalarnia, cytuję: “to jeden z najlepszych dostępnych sposobów przekształcania odpadów”. Pytam Pana zatem, w co Pan “przekształca odpady”?? Wypowiadając się w tym tylko temacie należałoby podać uśredniony skład chemiczny odpadów (substratów) oraz skład produktów spalania. Dopiero takie ujęcie tematu dałoby odpowiedź na co, tak naprawdę, przekształca Pan odpady. Mit drugi : Sugeruje Pan, że około 25% z ogółu odpadów to żużel, który można wykorzystać w budownictwie. Pytam więc, gdzie konkretnie, do produkcji czego? Czy znany jest skład chemiczny żużla, promieniotwórczość, straty prażenia w temperaturze np. 1200 stopni C? Przecież wiadomo, że w żużlu ze spalania odpadów komunalnych znajduje się wszystko, od baterii z kadmem, niklem, rtęcią, aluminium, świetlówkami, odpadami elektronicznymi itd. Mit trzeci : Wypowiada się Pan, że – cytuję: “spalarnie rusztowe, w porównaniu z innymi źródłami zanieczyszczeń, emitują dużo mniej zanieczyszczeń do powietrza”. Szanowny Panie, z jakimi “innymi źródłami”? Przytacza Pan “trzy przejeżdżające ciężarówki” wmawiając ludziom, że emitują więcej tlenków azotu niż spalarnia na dobę. Pytam – jakich tlenków? To manipulacja. Mit czwarty : Wypowiada się Pan “o spalaniu śmieci w domowych piecach już nie wspomnę”. Po co to zastrzeżenie, skoro w następnym akapicie twierdzi Pan, że “w tym przypadku stężenie trujących związków jest tysiące razy większe”. Od czego? W jakiej skali? Nie bronię spalania śmieci w piecach, ale godzi się wyrażać bardziej precyzyjnie. Przyznaje Pan jednak, że przy spalaniu powstają “trujące związki’. A czy ogólnie rzecz ujmując dioksyny, czy furany nie są “związkami”? Moje dopowiedzenie – związkami chemii organicznej. Mit piąty : Pisze Pan: “kolejnym mitem są dioksyny”. Czy to, co wcześniej Pan powiedział też było mitem? Mitem jest rzeczywiście stwierdzenie, że “wraz z pożywieniem przyjmujemy ich (dioksyn) więcej niż z tytułu spalania odpadów”. Niesamowite porównanie. Ciekawe byłoby, gdyby Pan wytłumaczył jakim to sposobem po dwóch latach eksploatacji spalarni w Warszawie stężenie metali ciężkich i dioksyn było niższe niż przed uruchomieniem? Fakt niezaprzeczalny: wywiad udzielony tendencyjnie, “na okrągło”, bez szczegółów, które muszą być podane jeżeli chce się przedstawić sprawę obiektywnie. Nie zajął Pan stanowiska w sprawie oczyszczania gazów spalinowych, pyłów toksycznych i ich unieszkodliwiania. Unieszkodliwianie gazów spalinowych wymaga zastosowania odsiarczania i odchlorowania, co wiąże się z wytwarzaniem znacznych ilości siarczanu wapnia i chlorku wapnia, oceniam, że może to być około 5000 ton, który to odpad należy składować w osadnikach. Unieszkodliwianie pyłów niebezpiecznych w ilości 4-5 tys. ton wymaga ich specjalnego składowania, np. Niemcy składają, związane cementem, w nieczynnych kopalniach soli. Związków chemii organicznej, w ilości trudnej do oszacowania nie da się unieszkodliwić, wobec czego będą emitowane do atmosfery. W jednostce czasu będą to stężenia niewielkie, ale w długim okresie czasu działania ich na ludzi jest niezaprzeczalnie szkodliwe. Dowodzą tego badania państw zachodnich po 20 latach eksploatacji spalarni. Szkoda, że nie wypowiedział się Pan całościowo w sprawie gospodarki odpadami komunalnymi, to jest wszystkimi fazami tej gospodarki poprzedzającymi spalanie. Może wtedy określenie “przekształcanie odpadów” użyte przez Pana miałoby głębszy sens. Byłbym wdzięczny, gdyby Pan zechciał odpowiedzieć na moje pismo i wyjaśnić zastrzeżenia, z ustosunkowaniem się do lokalizacji spalarni w proponowanym miejscu, w gęsto zabudowanym terenie. z poważaniem
STAN

|