| Bądźmy ślepi, głusi, obojętni |
|
|
|
| środa, 23 marca 2011 12:47 | |||
|
Ileż mówi się w naszym społeczeństwie o znieczulicy, obojętności na krzywdę, jaka dzieje się drugiemu człowiekowi. Programy typu Uwaga w TVN wskazując współwinnych zbrodni sąsiadów/przechodniów/rodzinę, którzy przez lata przyglądali się obojętnie jak ojciec tłucze matkę i dzieci, dziadek gwałci wnuczkę, ksiądz molestuje uczennice, starały się pokazać, że jako społeczeństwo zawodzimy na całej linii. Piętnowanie znieczulicy stało się, przynajmniej w radiu i telewizji, swoistym hasłem przewodnim dotyczącym współżycia społecznego. Marzę o śmierci tego człowieka, w myślach pozbawiłam go życia setki razy. Zamykałam oczy i widziałam jego zapijaczoną mordę w momencie, gdy spycham go ze schodów. Gdy truję go zupą z muchomorem. Gdy elegancko podaję mu w ciasteczkach trutkę na szczury. Śmieszne? Być może, ale to wcale nie koniec moich trucicielskich fantazji o tym, aby pozbyć się kogoś, kto przecież zatruwa życie sobie i innym. A ja oprócz fantazji nie mogę zrobić nic, by odzyskać poczucie bezpieczeństwa i spokój nad głową. Wiem, że już nigdy w tej sprawie nie zainterweniuję. Choćby mieli się zatłuc. Choćbym słyszała, jak woła „ratunku”. Choćby słyszała płacz dziecka. Wiem, że nie warto. Słysząc krzyki, włączę radio, ustawię głośną muzykę. Tak głośną, żeby zagłuszyła moje sumienie.
Komentarze (6)
![]()
...
Napisane przez Egzek-JKD, marzec 23, 2011 10:57:19
Wiesz ann, żeby być twardym trzeba być nieczułym skur...... Tak było zawsze.
Napisane przez +, marzec 23, 2011 12:35:47
Cząstki -bym -byś -by z osobowymi formami czasowników piszemy łącznie. Zatem powinno być: zareagowałabym, rzuciłabym się. A więc jednak jest coś takiego jak sumienie?
...
Napisane przez Łukasz Jeska, marzec 24, 2011 09:15:01
ann_alice, z patologią jest z reguły tak, że zgłosisz na policje, że mąż bije żonę - dajmy na to przyjadą pomogą kobiecie w ten jeden dzień, a na drugi dostanie bardziej za to, że oni byli albo jeszcze powiedziała, że ją bije. Takich przypadków jest sporo, nie raz o takich słyszałem.
Jednak są też przypadki kiedy ofiara ma dość kata i chce współpracować z policją/sądem i wtedy jest szansa, że kat nie będzie miał prawa zbliżania się itp Ale czy warto "próbować" pomóc drugiej osobie? to już zależy od nas czy chcemy być dobrzy czy obojętni
...
Napisane przez zatopionq, marzec 24, 2011 16:43:08
Podobnie do Łukasza może napiszę.
Od iks iksów mówi się, że brudy pierze się w swoim domu. I fakt, wielu je pierze ale rękoczynem bijąc tą słabszą osobę. Często jest ona uzależniona od swojego oprawcy nie tylko finansowo ale i psychicznie. Często zostanie przy sprawy tłumaczą to dobrem dziecka. Chociaż najlepszym dobrem było by rozejść się by dziecko nie słyszało kłótni czy widziało rękoczynów. Od osoby pracujące w OPS wiem, że często jest tak że kobieta chcąc odejść od sprawy nie ma tak na dobrą sprawę gdzie. Rodzice, rodzeństwo nie koniecznie pomogą w takiej sytuacji, często przez brak warunków (np za małe mieszkanie). Na szczęście w naszym prawie coś drgnęło i to sprawa przemocy domowej ma opuścić mieszkanie. Chociaż i tak pozostanie ten lęk czy po zgłoszeniu sprawy, oprawca się nie zemści i nie skrzywdzi czy to tej kobiety (bo przeważnie kobiety są ofiarami przemocy) czy też dziecka (o czym co jakiś czas słychać w telewizji, że cierpi dziecko lub jest zabijane z zemsty na byłej partnerce). Pomóc drugiej osobie warto. Najlepiej zacząć od uświadamiania co się dzieje i jakie ma prawa. Jeśli byłabym na Twoim miejscu to pewnie nie wezwałabym policji do kłótni i bijatyki małżeńskiej, jedynie jeśli agresja została by skierowana na dziecko. Bo na cierpienie dzieci nigdy nie powinniśmy być obojętni. Napisane przez OLA:, marzec 25, 2011 05:30:14
Trudnoa powiedzieć jak się zachować
piszę taki przypadek , była żona wzywa policję bo mąż niechce Ją puścić do mieszkania wcześniej kopiąc Mu z całej siły po drzwiach (24 w nocy) za chwilę przyjezdża z policja bierze swoje rzecy i wychodzi oczywiście obaj po wcześniejszym piciu,, Na drugi dzień w południe prowadzą sie i obaj do siebie kochanie wiesz itd..i mam wtedy ochotę Im dokopać ale wszyscy olewają nawet co mieszkają obok nich..no i co z takimi sasiadami zrobić (w bloku?)
Napisz Komentarz
|
|||
| Poprawiony: środa, 23 marca 2011 15:30 |
Reklama |
|---|