Home Informacje Blogi użytkowników Bądźmy ślepi, głusi, obojętni
Bądźmy ślepi, głusi, obojętni PDF Drukuj Email
środa, 23 marca 2011 12:47

Ileż mówi się w naszym społeczeństwie o znieczulicy, obojętności na krzywdę, jaka dzieje się drugiemu człowiekowi. Programy typu Uwaga w TVN wskazując współwinnych zbrodni sąsiadów/przechodniów/rodzinę, którzy przez lata przyglądali się obojętnie jak ojciec tłucze matkę i dzieci, dziadek gwałci wnuczkę, ksiądz molestuje uczennice, starały się pokazać, że jako społeczeństwo zawodzimy na całej linii. Piętnowanie znieczulicy stało się, przynajmniej w radiu i telewizji, swoistym hasłem przewodnim dotyczącym współżycia społecznego.

Do niedawna sama byłam przekonana, że ja sama w sytuacji zagrożenia czyjegoś życia/mienia/zdrowia zareagowała bym prawidłowo, tj. rzuciła bym się na ratunek, dzwoniła na policję bądź interweniowała w inny sposób. Życie zweryfikowało moje poglądy. Dziś nie jestem pewna, czy w każdym przypadku chciałabym pomóc. Nie jestem pewna, czy widząc jak drugi człowiek katuje innego człowieka, nie odwrócę głowy, i nie przejdę dalej. Zapewne to straszne, ale obojętności nauczyli mnie ludzie, o których wydawało mi się, że należy im pomóc. Wiem, ze każda sytuacja jest inna, i każdą należy mierzyć inną miarą. Ale cóż z tego, gdy w zamian otrzymamy co najwyżej wyzwiska rzucone w twarz, i groźby „odwdzięczenia” się za interwencję, a ofiara ujmie się za sprawcą…

Chcąc dobrze, narażam rodzinę i siebie na potencjalną zemstę. Za to, że chciałam pomóc. Że bałam się o drugiego człowieka, który powinien być mi obojętny. Że nie chciałam być obojętna na cudzą krzywdę. Że odważyłam się zgłosić kolejną awanturę z krzykiem, wyzwiskami, płaczem, groźbami „zabiję cię!” policji. A ofiara i kat wszystkiego się wyparli.  A ja zostałam z poczuciem, że coś chyba tu jest nie tak. Że kat razem z osobą, która doświadcza przemocy z jego strony obruszają się, że chciałam z nich zrobić patologię, a z kata bandytę i przestępcę, za którego on się absolutnie nie uważa. Że awantury 15 razy dziennie to najwyraźniej norma i nikt nie powinien się wtrącać. I że przeprowadzi śledztwo, co to za sq***n doniósł na niego. Jestem wśród podejrzanych, dobrze to wiem. Czekam, aż przyjdzie do mych drzwi. Nie otworzę. Czekam, aż dopadnie mnie z oskarżeniami w korytarzu, na ulicy, gdziekolwiek. Czy się boję? Jak myślicie? Czy mój puls przyśpiesza, gdy słyszę kroki na korytarzu, gdy słyszę kroki obok moich drzwi?

Marzę o śmierci tego człowieka, w myślach pozbawiłam go życia setki razy. Zamykałam oczy i widziałam jego zapijaczoną mordę w momencie, gdy spycham go ze schodów. Gdy truję go zupą z muchomorem. Gdy elegancko podaję mu w ciasteczkach trutkę na szczury. Śmieszne? Być może, ale to wcale nie koniec moich trucicielskich fantazji o tym, aby pozbyć się kogoś, kto przecież zatruwa życie sobie i innym. A ja oprócz fantazji nie mogę zrobić nic, by odzyskać poczucie bezpieczeństwa i spokój nad głową.

Wiem, że już nigdy w tej sprawie nie zainterweniuję. Choćby mieli się zatłuc. Choćbym słyszała, jak woła „ratunku”. Choćby słyszała płacz dziecka. Wiem, że nie warto. Słysząc krzyki, włączę radio, ustawię głośną muzykę. Tak głośną, żeby zagłuszyła moje sumienie.

Kupiłam gaz do obrony, dostanę go niedługo. Chciałabym, aby nie było okazji, żebym musiała go użyć. Ale pewna nie jestem. Dlatego apeluję: Bądźmy ślepi, głusi, obojętni. Wyjdzie nam to na zdrowie. Nasze i innych.

 

 

 

 

 

Dodane przez:
ann_alice
 




Komentarze (6)Add Comment
Egzek-JKD
...
Napisane przez Egzek-JKD, marzec 23, 2011 10:57:19
Wiesz ann, żeby być twardym trzeba być nieczułym skur...... Tak było zawsze.
ann_alice
...
Napisane przez ann_alice, marzec 23, 2011 11:00:36
No to spróbuję być...
0
...
Napisane przez +, marzec 23, 2011 12:35:47
Cząstki -bym -byś -by z osobowymi formami czasowników piszemy łącznie. Zatem powinno być: zareagowałabym, rzuciłabym się. A więc jednak jest coś takiego jak sumienie?
Łukasz Jeska
...
Napisane przez Łukasz Jeska, marzec 24, 2011 09:15:01
ann_alice, z patologią jest z reguły tak, że zgłosisz na policje, że mąż bije żonę - dajmy na to przyjadą pomogą kobiecie w ten jeden dzień, a na drugi dostanie bardziej za to, że oni byli albo jeszcze powiedziała, że ją bije. Takich przypadków jest sporo, nie raz o takich słyszałem.
Jednak są też przypadki kiedy ofiara ma dość kata i chce współpracować z policją/sądem i wtedy jest szansa, że kat nie będzie miał prawa zbliżania się itp

Ale czy warto "próbować" pomóc drugiej osobie? to już zależy od nas czy chcemy być dobrzy czy obojętni
zatopionq
...
Napisane przez zatopionq, marzec 24, 2011 16:43:08
Podobnie do Łukasza może napiszę.

Od iks iksów mówi się, że brudy pierze się w swoim domu. I fakt, wielu je pierze ale rękoczynem bijąc tą słabszą osobę. Często jest ona uzależniona od swojego oprawcy nie tylko finansowo ale i psychicznie. Często zostanie przy sprawy tłumaczą to dobrem dziecka. Chociaż najlepszym dobrem było by rozejść się by dziecko nie słyszało kłótni czy widziało rękoczynów.

Od osoby pracujące w OPS wiem, że często jest tak że kobieta chcąc odejść od sprawy nie ma tak na dobrą sprawę gdzie. Rodzice, rodzeństwo nie koniecznie pomogą w takiej sytuacji, często przez brak warunków (np za małe mieszkanie).

Na szczęście w naszym prawie coś drgnęło i to sprawa przemocy domowej ma opuścić mieszkanie. Chociaż i tak pozostanie ten lęk czy po zgłoszeniu sprawy, oprawca się nie zemści i nie skrzywdzi czy to tej kobiety (bo przeważnie kobiety są ofiarami przemocy) czy też dziecka (o czym co jakiś czas słychać w telewizji, że cierpi dziecko lub jest zabijane z zemsty na byłej partnerce).

Pomóc drugiej osobie warto. Najlepiej zacząć od uświadamiania co się dzieje i jakie ma prawa.

Jeśli byłabym na Twoim miejscu to pewnie nie wezwałabym policji do kłótni i bijatyki małżeńskiej, jedynie jeśli agresja została by skierowana na dziecko. Bo na cierpienie dzieci nigdy nie powinniśmy być obojętni.
0
...
Napisane przez OLA:, marzec 25, 2011 05:30:14
Trudnoa powiedzieć jak się zachowaćsmilies/shocked.gifpiszę taki przypadek , była żona wzywa policję bo mąż niechce Ją puścić do mieszkania wcześniej kopiąc Mu z całej siły po drzwiach (24 w nocy) za chwilę przyjezdża z policja bierze swoje rzecy i wychodzi oczywiście obaj po wcześniejszym piciu,, Na drugi dzień w południe prowadzą sie i obaj do siebie kochanie wiesz itd..i mam wtedy ochotę Im dokopać ale wszyscy olewają nawet co mieszkają obok nich..no i co z takimi sasiadami zrobić (w bloku?)

Napisz Komentarz
mniej | więcej miejsca

busy
Poprawiony: środa, 23 marca 2011 15:30
 




Reklama


Twoje Miasto Za Pół Ceny

Powiat Chrzanowski: Chrzanów, Trzebinia, Libiąż, Alwernia, Babice, Bolęcin, Czyżówka, Dulowa, Karniowice, Lgota, Młoszowa, Myślachowice, Piła Kościelecka, Płoki, Psary, Balin, Luszowice, Płaza, Pogorzyce, Źrebce, Brodła, Grojec, Kwaczała, Mirów, Nieporaz, Okleśna, Podłęże, Poręba Żegoty, Regulice, Źródła, Babice, Jankowice, Mętków, Olszyny, Rozkochów, Wygiełzów, Zagórze, Gromiec, Żarki
Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści przekazywane i publikowane przez Użytkowników. Treści zamieszczane przez Użytkowników nie są poglądami i opiniami twórców Serwisu. Użytkownik zamieszczający treści niezgodne z prawem może ponieść za nie odpowiedzialność karną oraz cywilną.
Wydawca serwisu - informacje i kontakt
.