Tomasz Jeska (keny) blog

O chrzanowski24.pl, powiecie i wydarzeniach rowerowych

Jak protestować przeciwko wysokim cenom paliw, któremu winni są wszyscy, tylko nie ich finalni sprzedawcy na stacjach paliw? Ano zablokować stacje paliw tudzież innych kierowców na drogach.

Takie akcje miały już miejsce w miesiącach wcześniejszych. Wtedy oprócz długiego i mozolnego procesu tankowania pojazdu na stacji kierowcy blokowali.. innych kierowców (poruszając się po drogach 20km/h). Protestując więc zużywali paliwo, zapłacili VAT, akcyzę, opłatę paliwową (tankując za 10 złotych ponad połowa trafia do budżetu Państwa). A co! Jak protestować to z pompą :)

Powszechnie wiadomo, że marża stacji paliwowej to około 20 groszy na każdym litrze. Czy wiedzą to protestujący? Zapewne większa część tak, ale w swojej niemocy i frustracji woli wyżywać się na najsłabszych. Tak przecież najłatwiej.

Ile kosztowała by benzyna gdyby nie podatki? Jakieś 2,7 zł. Na takich akcjach tracą więc wszyscy, tylko nie ci, co powinni. Kto jednak chciałby przyłączyć się do akcji niech stawi się jutro (28 kwietnia) na parkingu pod Tesco w Chrzanowie o godzinie 12:00. Blokowane mają być stacje Bliska i Shell w Chrzanowie. Słyszałem, że jak ilość protestujących w Chrzanowie przekroczy 100 aut to minister finansów się ugnie i jednak obniży akcyzę! Powodzenia!

Więcej o tej akcji możecie przeczytać tutaj oraz na FB.

PS. Wpisem jedynie chcę zwrócić uwagę, że akcja uderza nie w tych co powinna.


Niedostępność Chrzanowski24 przez weekend

Dodany przez: Tomasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Tomasz Jeska

W piątek po godz. 15:00 wskutek (prawdopodobnie) ataku DDoS doszło do zawieszenia serwera obsługującego portal Chrzanowski24.pl

Ponowne jego uruchomienie skomplikowało się z powodu problemów z działaniem niektórych usług zagranicznego operatora, umożliwiających m.in. szybką diagnostykę.

Atak nie spowodował żadnego wycieku danych, jednak ze względu za zaistniałe okoliczności, podjęliśmy decyzję o pełnym przeinstalowaniu oprogramowania na serwerze.

Wszystkie powyższe okoliczności złożyły się na weekendową niedostępność serwisu Chhrzanowski24.pl za co bardzo przepraszamy. Niestety w związku z prowadzonymi pracami nie udało się przywrócić z ostatniego okresu komentarzy oraz wpisów na forum. W dniu jutrzejszym będziemy prowadzić dalsze prace mające na celu przywrócenie pełnej funkcjonalności portalu Chrzanowski24.pl


Co z ta stroną - czyli etyka według lokalnego tygodnika

Dodany przez: Tomasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Tomasz Jeska

Kilka osób ewidentnie poczuło się dotkniętych na wieść, że nową stronę internetową www.trzebinia.pl wykonała firma 48 Media, czyli wydawca Chrzanowski24.pl. W ostatnim numerze tygodnika lokalnego pojawił się artykuł redaktorki Anny Jarguz traktujący o tym, jakoby nową stronę trzebińskiego magistratu wykonała firma, która wybrana została "po znajomości". Argument najkorzystniejszej oferty nie przemówił tutaj do redaktorki tak mocno, jak znajomość właścicieli firmy z jednym z urzędników. Prywatne relacje pracowników firm czy mediów z urzędnikami, odkąd mi wiadomo, nie są zabronione i nie powinny wpływać na decyzje którejś ze stron. Chyba, że są? Jeśli tak, to będę zmuszony zaniechać kontaktów z wieloma kolegami np. ze szkoły. Zakładam zatem, że nikt z redakcji lokalnego tygodnika nie ma ani znajomych, ani też członków rodziny w magistracie, by na wszelki wypadek nie być posądzonym o kumoterstwo.

Chciałbym natomiast się odnieść do „darmowego oprogramowania”, którego to użycie jest tak eksponowane w stosunku do ceny za realizację. Otóż należy podkreślić, że oprogramowanie open source używane jest choćby w 70% serwerów internetowych na całym świecie i to jego twórcy wyznaczają standardy. Sama CMS Joomla, która stała się nowym silnikiem  www.trzebinia.pl wykorzystywana jest w największych projektach, zarówno komercyjnych, rządowych, jak i małych pojedynczych stronach - co świadczy o jej możliwościach. By nie być gołosłownym: Ministerstwo Edukacji Narodowej, Agencja Rynku Rolnego, Komenda Wojewódzka Policji w Opolu, Rządowe Centrum Legislacji to tylko niektóre z serwisów, które są oparte na Joomla. Dlaczego więc urzędy i firmy decydują się, na takie rozwiązania? Odpowiedź jest bardzo prosta. Uniezależniają się w ten sposób od jednej firmy i płacenia dowolnie wysokich stawek, której ta zażąda. Otwartość kodu, zgodność ze standardami i nieustanna praca nad dalszym rozwojem wolnego oprogramowania sprawia, iż jest to po prostu ekonomiczne i bezpieczne rozwiązanie. Można wręcz zadać pytanie, dlaczego urzędy przepłacają wykorzystując zamknięte programy? Powstała nawet specjalna lista promująca wykorzystanie przez administracje państwową CMS Joomla. Polska w tym zestawieniu, choćby na tle dużo bogatszych Włoch wypada słabo.

Nieprawdą jest natomiast twierdzenie, iż strona została wykonana na darmowym szablonie. Warto zaznaczyć, iż nowa www.trzebinia.pl to ponad 3 miesiące pracy, na którą składa się konwersja bazy danych, prace nad opracowaniem, przygotowaniem i wdrożeniem szablonu, zespolenie w całość, wiele dni testów i ustaleń, szkolenie pracowników. Zmiany na poprzedniej stronie były konieczne, tak zdecydowali włodarze gminy i nasze zadanie polegało na spełnieniu ich oczekiwań. To, czy efekt finalny przypada do gustu, jest kwestią indywidualną. Na pewno część osób była mocno przyzwyczajona do kilkuletniego wyglądu strony. Jednak warto pamiętać, że zmiana to nie tylko sam szablon i newsy na stronie głównej. Dla każdego, kto uważa, że wykonanie tak rozbudowanej strony jest proste i banalne mamy tylko jedną radę – czym prędzej załóż firmę, czekaj na oferty i zarabiaj. Życie i rynek najlepiej weryfikują takie osądy.

Natomiast kontrowersje  wokół sprawy, jakie opisuje pani redaktor okraszone są opiniami ekspertów "uważam, że można mówić o konflikcie interesów", "czy to etyczne", choć sam artykuł wyjaśnia, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Choć mogę się mylić. Jeśli rysunek przedstawiający śmierć, zabierającą dziecko, krzyczący do czytelników z okładki ma coś wspólnego z etyką to mamy najwyraźniej inną definicję tego słowa.


Zasypany Beskid Mały

Dodany przez: Tomasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Tomasz Jeska

Beskid Mały, a w szczególności Leskowiec jest górą odwiedzaną przeze nas wielokrotnie w ciągu roku. Zdobywany wszelkimi możliwymi szlakami, w różnych warunkach, aurze i porze, na rowerze i "z buta". To, co zaoferował nam tym razem przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.

Zaczynaliśmy w Targanicach, szlak żółty spod kościoła, rzadko uczęszczany nawet w lecie. Początek zapowiadał się idealnie. W niedzielę do godziny 10:00 nikt z niego nie korzystał.

Szybko okazało się, że w wyższych partiach śniegu było więcej, niż przypuszczaliśmy.

A potencjalnej ścieżki kompletnie nie było widać :)

Po 5,5 km dotarliśmy do punktu widokowego (Czarny Groń). W tle widok na Babią Górę i Tatry.

Ochraniacze przeciwśniegowe (stuptuty) to w tym przypadku stanowczo za mało :)

Gałęzie aż uginały się pod ciężarem śniegu.

Szlakiem czerwonym w stronę Leskowca uczęszczało już więcej osób. Tego dnia na trasie spotkaliśmy łącznie około 10 osób.

Jednak z powodu ciągłych opadów śniegu i silnego wiatru ślady znikały niemal natychmiast.

Miejscami widać wysokość nawianego śniegu.

Ciągłe zapadanie się w śniegu znacznie spowalniało przemieszczanie się.

A do schroniska było jeszcze 1,5 godziny (Groń Jana Pawła II).

W tych warunkach zajęło to jednak nieco więcej. Zimowa aura wynagradzała wysiłek.

Szczyt Leskowca (922 m.n.p.m.) zdobyliśmy około godziny 15:00, nie spotkaliśmy tutaj nikogo. W schronisku położonym 10 minut drogi dalej było tylko 2 turystów.

Ciężki sprzęt przy schronisku na Groni Jana Pawła II zapewnia transport w każdych warunkach.

Pomimo (wydawać by się mogło) bardzo dobrej znajomości szlaku udało nam się zboczyć z trasy i nadrobić 500 metrów. Ostre warunki zimowe, mgła i padający poziomo śnieg uderzający po twarzy skutecznie utrudniały wycieczkę. Podobnych wypraw zdecydowanie odradzam osobom niedoświadczonym i ze słabszą kondycją.

Udział wzięli Mateusz i Tomek, Łukasz nie wiedział co traci i wybrał narty zapewniając nam transport :)
Trasa: Targanice (szlak żółty spod kościoła) - Jawornica - Czarny Groń (szlak czerwony) - Łamana Skała - Leskowiec - Groń Jana Pawła II - (szlak czarny) - Rzyki Jagódki.
Dystans: ~ 16 km. Czas: ok 6,5h.


Linux już w połowie szkół w Jaworznie

Dodany przez: Tomasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Tomasz Jeska

Jaworzno od wczoraj na stronie Urzędu Miejskiego chwali się bardzo ciekawym osiągnięciem:

Jaworzno kontynuuje rozpoczętą w ubiegłym roku rewolucję w szkolnych pracowniach komputerowych. Wymiana popularnego, komercyjnego systemu operacyjnego na bezpłatnego Linuxa objęła już 50 proc. placówek oświatowych w mieście. Docelowo popularny "pingwin" pojawi się we wszystkich szkołach a projekt pozwoli gminie zaoszczędzić ponad dwa miliony złotych. Jaworzno jest pierwszym miastem w Polsce, które zdecydowało się na tego typu modernizację.

Daje jednocześnie przykład wszystkim innym organom samorządowym w Polsce. Dla szkół czy urzędów rezygnacja z systemu Windows oraz pakietu biurowego Microsoft Office to bardzo duże oszczędności. Osoby, które na co dzień nie wykorzystują komputera do gier lub specjalistycznego oprogramowania dedykowanego tylko na Windows mogą zupełnie zrezygnować z produktów firmy Microsoft na rzecz bezpłatnych odpowiedników. I sami choć posiadamy wykupioną licencje na Windowsa na części komputerów używamy systemu Linux do codziennej pracy. Mało kto ze zwykłych użytkowników internetu zdaje sobie sprawę, że większość stron internetowych jakie codziennie przegląda serfując po sieci działa właśnie dzięki systemowi Linux. Również i Chrzanowski24.pl ;)

Padają zawsze pytania: Ale co z Photoshopem, którym edytuje fotki przed wrzuceniem na Facebooka, ale nauczyciel każe robić referat w Wordzie, ale jak będę oglądał filmy czy słuchał mp3? Po pierwsze (niestety) część osób, które się tak wypowiada i tak nie ma oryginalnego oprogramowania, a po drugie na wszystko można znaleźć odpowiedniki, w dodatku bezpłatne. Pomijając fakt, że nauczyciel nie powinien wymagać od uczniów używania płatnego oprogramowania bo sam częściowo przyczynia się do piractwa. Kwestia przyzwyczajenia się do lekkiej zmiany.

Jaworzno jest pierwszym miastem w Polsce, które zdecydowało się zastosować bezpłatny system operacyjny we wszystkich placówkach oświatowych. Choć w skali kraju jest to pewne novum, to w skali Europy, czy świata zjawisko to nie jest niczym dziwnym. W Brazylii nie tylko szkolnictwo, ale także cała administracja państwowa i lokalna oparta jest na Linuksie. Podobnie działania od lat mają miejsce choćby w Hiszpanii, Włoszech, Norwegii, Japonii, Indiach, Francji i Niemczech, Rosji, Szwajcarii, a nawet w egzotycznych RPA, czy Tajlandii - podaje komunikat na stronie Urzędu Miejskiego.
Sprawa posuwała się systematycznie do przodu również dzięki kreatywności i wiedzy pracowników Urzędu. Bardzo ciekawy wywiad na temat wprowadzania Otwartego Oprogramowania do szkół ukazał się jeszcze w 2009 roku na stronie DobreProgramy.pl (kliknij by przeczytać).

Jakie czynniki mogły spowodować taki kierunek? Ano ekonomiczne (poza ideologicznymi, również słusznymi). Szkoły mają czas do 2012 roku, żeby zapewnić każdemu uczniowi dostęp do komputera w trakcie zajęć z informatyki. A Windows + Microsoft Office to kilkaset złotych od stanowiska.

Za sprawą tego osiągnięcia Jaworzno od wczoraj jest obecne w wiadomościach ogólnopolskich na portalach, w radio, prasie czy telewizji. Czekam, aż podobnym osiągnięciem będą mogły poszczycić się nasze gminy z terenu powiatu chrzanowskiego.

Polecam również spróbować systemu z rodziny Linux dla siebie, by móc się obiektywnie wypowiedzieć w tej sprawie. Jaką dystrybucję na początek? Część poradników w tym zakresie poleca Ubuntu czy OpenSuse. Ja polecę Xubuntu 11.10, czyli najnowszą wersję Ubuntu, ale wykorzystujące najprostsze rozwiązanie środowiska graficznego. W dodatku mającą bardzo małe wymagania sprzętowe, znacznie mniejsze niż Windowsy. By nie tracić wszystkiego co mamy obecnie na komputerze proponuję na początek sprawdzenie wersji Live CD lub na bootowalnym pendrive. I oczywiście nieprawdą jest, że by korzystać obecnie z Linuxa konieczne jest znanie "dziwnych" komend. Dzięki otwarciu się na nowych użytkowników czasy, kiedy z tego systemu korzystali wyłącznie pasjonaci wiecznie odsyłający do Pomocy, Google, tematu na danym forum (jako, że jest już opisane jak to skompilować na 7 sposobów) powoli mijają.

Jak zrobić bootowalnego pendrive?
Pobieramy Xubuntu ze strony producenta. Prosta instrukcja (w języku angielskim) jak nagrać ten system na pendrive, tak by uruchamiał się z USB przed startem Windows znajduje się tutaj. Wkładamy do dowolnego portu USB przed startem komputera (zakładając, że w BIOSie jest ustawiony start z USB przed startem z dysku twardego) i po 60 sekundach cieszymy się w pełni funkcjonalnym systemem gotowym do pracy. W większości przypadków poprawnie rozpozna i dobierze sterowniki do sprzętu, sieci oraz części odpowiedników oprogramowania wykorzystywanego na co dzień w Windowsie.

By jednak więcej osób przekonało się do wolnego oprogramowania minie z pewnością jeszcze sporo czasu..
Ciekawostka: w ciągu ostatnich 30 dni Chrzanowski24.pl zanotował 96,99% odwiedzin użytkowników Windowsa, 1,2% Linuxa i 0,57% Mac OS X. Reszta to smartfony. Globalnie (dla całej Polski) ta statystyka dla Linuxa jest jeszcze słabsza (0,68%).


Nie zapłaciłeś mandatu, podatku? Bank blokuje Ci wszystkie konta i karty płatnicze. Nic sobie z tego nie robi, że środków na koncie masz wielokrotnie więcej niż kwota wierzytelności. Pieniądze możesz ewentualnie wypłacić w oddziale banku. Chyba, że jesteś klientem e-banku, to nawet to Ci nie zostanie. Masz firmę? Nie szkodzi, konta firmowe też zablokuje. A by tego było mało nikt Cię o tym nie poinformuje i stojąc w kolejce w kinie będziesz czerwienił przed znajomymi, że jesteś spłukany, bo za bilety nie jesteś w stanie zapłacić kartą. Bankomat stojący obok również odprawi Cie z kwitkiem. W końcu dowiesz się z telefonicznego biura obsługi klienta, że bank nie miał obowiązku Cię o tym informować, a jeśli ma zrealizować spłatę wierzytelności to nierzadko pobierze dodatkową, kilkudziesięciu złotową opłatę. W końcu, po 2 tygodniach cieszysz się odblokowanym kontem. Konsultanta KRUKA, który w dzwoni co dwa dni informujesz z ulgą, że bank wreszcie odblokował rachunek i karta kredytowa spłaciła się automatycznie :)

Wstęp ten po części opieram na własnych doświadczeniach, gdzie za 2 mandaty drogowe dwukrotnie przeszedłem powyższą historię. Całość trwała w pierwszym przypadku cztery tygodnie, w drugim trzy. Nie narzekam. W zasadzie pierwszy raz doświadczyłem z premedytacją. Drugi ze zwykłego zapomnienia. Nietrudno wyobrazić sobie dużo poważniejszą sytuację związaną z nagłym odcięciem od gotówki.

Mój przypadek nie mógł być jedyny, gdyż sprawą zajął się pod koniec sierpnia tego roku Tadeusz Arkit, poseł PO z okręgu chrzanowskiego składając interpelację poselską. I słusznie.

Fragment interpelacji Tadeusza Arkita do Ministra Finansów:

Z uzyskanych przeze mnie informacji wynika, że banki nadal nie stosują zasady blokowania kont do kwoty administracyjnych wierzytelności. Blokują wszystkie środki znajdujące się na koncie. Jedyna różnica polega na tym, że kwotę, jaka pozostaje po odliczeniu wierzytelności, można pobrać w placówce banku, ale już nie w bankomacie. Zablokowana zostaje całkowicie zarówno karta płatnicza, jak i karta debetowa. Osoby dysponujące saldem przekraczającym 3-krotność przeciętnego wynagrodzenia nie podlegają jednak tego typu restrykcjom.

Niezastosowanie w praktyce obowiązujących przepisów staje się powodem powstawania dramatycznych sytuacji dla osób, których ów nakaz egzekucyjny, np. z powodu zaległego mandatu, zaskoczył za granicą. Nie są w stanie wrócić do kraju. Nie mają na benzynę, na bilet, na zapłacenie hotelu. Bankomaty nie wypłacają pieniędzy. Sprawę wyjaśnić można tylko osobiście, już w kraju.


Pytał: Jak należy interpretować przepisy dotyczące blokowania kont bankowych? Czy bank ma prawo zablokować wszystkie środki pieniężne znajdujące się na rachunku, czy tylko te do wysokości egzekwowanej kwoty?

Andrzej Parafianowicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów po otrzymaniu pisma od Tadeusz Arkita zwrócił się do Komisji Nadzoru Finansowego. Otrzymana odpowiedź jest jasna i brzmi w skrócie: "Zdaniem Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w takich przypadkach niedopuszczalna jest praktyka banków polegająca na ograniczeniu przez bank dostępu do środków pieniężnych niepodlegających zajęciu."

Wniosek: bank nie może odmówić wypłaty pieniędzy (zarówno kartą, przelewem czy to w oddziale), jeżeli posiadacz danego konta ma na nim więcej pieniędzy, niż kwota długu + ewentualne odsetki i opłata dla banku za fatygę. Poniżej uszczegółowienie dotyczące kwoty wolnej od egzekucji.

Zajęcie nie dotyczy również kwot wolnych od egzekucji, oznacza to, że środki pieniężne znajdujące się na rachunkach (...) są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego do wysokości trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysku (...) Zajęcie też nie dotyczy środków, które mają być przeznaczone na zasądzone alimenty i renty o charakterze alimentacyjnym zasądzone tytułem odszkodowania, a w przypadku rachunków bankowych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą – wypłatami na bieżące wynagrodzenie za pracę wraz z należnym od nich podatkiem dochodowym od osób fizycznych oraz składkami na ubezpieczenie społeczne. [KNF, pismo z dnia 23 września 2011, DPP/024/702/2/11/MHG]. Ministerstwo Finansów ma też głębiej zbadać sprawę.

 

Do poczytania:

 


Uwaga klienci PKO. Oszuści rozsyłają fałszywe maile.

Dodany przez: Tomasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Tomasz Jeska

Przestrzegam przed próbą oszustwa ze strony fałszywej wersji strony PKO. Oszuści wysłali dziś prawdopodobnie masowy mailing na wielką skalę (sam otrzymałem maile na różne swoje konta). Podobne próby były w przeszłości, ale z tą wersją jeszcze się nie spotkałem.

Część osób może się dać nabrać. Kto ma konto w PKO lub ma znajomego może o tym fakcie poinformować dalej.

Sprawa jest świeża bo strona działa nadal. Poniżej zamieszczam zrzut ekranu fałszywej strony (bardzo podobny do oryginału). Osoby mające mniej do czynienia z komputerem mogą się dać nabrać.

Treść maila otrzymanego:

Powiadomienie o aktualizacji zabezpieczen Szanowni Panstwo: Nie jestesmy w stanie aktywowac Panstwa konta po uaktualnieniu uslug bankowosci internetowej, ogromnie nam przykro z tego powodu. Jestesmy zmuszeni poprosic Panstwa o uaktywnienie konta on-line w banku PKO BP, aby mуc ponownie korzystac z uslug wykonywania przelewуw internetowych. Panstwa konto moze posiadac ograniczone mozliwosci. Na takie konto moga nadal wplywac pieniadze, jednak mozliwa jest ograniczona dostepnosc do wykonywania przelewуw, a takze wyplacania pieniedzy z konta. Aby powrуcic do wszystkich mozliwosci bankowosci internetowej, prosimy o zalogowanie sie na swoje konto (podajac nazwe uzytkownika, hasla i ewentualnie kodu token), a nastepnie zakonczyc proces weryfikacji. Prosze potwierdzic swoja date urodzenia i numer telefonu, ktуra jest dodatkowa opcja weryfikacji zabezpieczenia. Prosze kliknac na podany nizej link, aby zakonczyc aktualizacje zabezpieczen. Dziekujemy. http://ipkopl.net/ PS. Panstwa adres, po zalogowaniu, zostanie wyslany za posrednictwem bezpiecznego konta e-mail. Wiadomosc zostala wygenerowana automatycznie, prosze nie odpowiadac na tego e-maila. Jesli posiadaja Panstwo pytania do banku PKO BP, prosze o zalogowanie sie do dzialu bankowosci internetowej i przejsc do dzialu obslugi klienta. O nas Biuro prasowe Relacje inwestorskie Przetargi, licytacje i ogloszenia Zostan Agentem Kariera Przydatne linki Zastrzezenia prawne

 

Jak się bronić?

Zawsze należy pamiętać, by sprawdzać dokładnie adres internetowy banku, gdzie mamy się zalogować, czy połączenie ze stroną jest szyfrowane a także zwracać uwagę skąd pochodzi mail. Najeżdżając myszką na nadawcę ukazuje się prawdziwy adres nadawcy (w tym przypadku fess@pelleperfumes.org).

I najważniejsze: bank nigdy nie prosi o podanie tak szczegółowych danych przez Internet. Nie wiedzieć też czemu oszuści nie potrafią napisać maila poprawną polszczyzną a także bardziej przyłożyć się do wykonania strony - na szczęście dla potencjalnych ofiar. Zawsze niestety też znajdzie się ktoś, kto da się nabrać.


Propozycja wycieczki rowerowej: Dolina Karpia

Dodany przez: Tomasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Tomasz Jeska

Warto ostatnie chwile ciepła wykorzystać na ciekawą wycieczkę rowerową. Większość zapalonych rowerzystów cały powiat powinna mieć zjeżdżony we wszystkie strony. Ja szukając czegoś (dla mnie) nowego trafiłem do Zatora.

Zupełnie niepozorny skręt z drogi 44 w stronę Oświęcimia okazał się wjazdem w teren Doliny Dolnej Skawy, obszarem objętym ochroną Natura 2000.

Trafiłem tam dosyć spontanicznie. Jadąc od Zatora w stronę Oświęcimia zaraz po tabliczce "gmina Przeciszów" (za karczmą) wystarczy skręcić wąską drogą asfaltową w prawo. 

W niedzielne popołudnie, pomimo świetnej pogody ludzi praktycznie tam nie było. 

Jak potem doczytałem (za stroną natura2000.gdos.gov.pl) obszar ten obejmuje największe kompleksy stawów w dolinie górnej Wisły. Stawy położone są ze wszystkich stron małego miasteczka Zator. Prowadzona jest tu intensywna hodowla ryb, ale wiele stawów jest mocno zarośniętych roślinnością wodną. W ostoi znajdują się żwirownie z wyspami, chętnie zasiedlanymi przez ptaki.

Dolina Karpia obejmuje obszar historycznego zagłębia hodowli karpia na Ziemi Oświęcimsko-Zatorskiej znanego już w średniowieczu. Stawy hodowlane zajmują obszary setek hektarów rozciągając się w dolinie Wisły, Skawy i Wieprzówki. "Dolina Karpia" to również program, który obejmuje kilka połączonych ze sobą działań, mających na celu stworzenie spójnej oferty turystycznej opartej na dostępnych zasobach środowiska naturalnego.

Dolina Karpia to obecnie obszar siedmiu małopolskich gmin: Zator, Brzeźnica, Osiek, Przeciszów, Polanka Wielka, Spytkowice oraz Tomice. / Wikipedia



Początki hodowli karpia na tym terenie sięgają XIII i XIV wieku.

Osoby zainteresowane przejazdem mogą kontynuować jazdę wyznaczonym szlakiem (i wrócić do Zatora), jadąc jednak cały czas "za drogą" trafiamy na kolejny szlak - Trasa Wiślana. 

Tu też ciekawostka: Trasa główna oraz regionalne i lokalne odcinki łącznikowe mają liczyć łącznie ok. 1300 km - ma to być najdłuższy szlak rowerowy w Polsce. Kontynuując jazdę w lewo dojedziemy do Oświęcimia.

Malownicza trasa prowadzi po drogach o znikomym ruchu samochodowym.

Nad kanałem Wisły, miejscowość Las.

Kanał na Wiśle tuż przed wjazdem do Oświęcimia.

Tutaj też znajdzie się inny szlak - Greenways, który doprowadzi nas do "domu" (Babice). 

Prowadzi on głównie drogą szutrową.

Gubiąc po drodze Greenwaysa możemy jeszcze trafić na stawy w okolicach Mętkowa :)

Dystans ogólny (Trzebinia - Zator - Oświęcim - Babice - Trzebinia) 50-65 km?

Linki dla ciekawskich:


Wyniki konkursu wiedzy o powiecie chrzanowskim

Dodany przez: Tomasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Tomasz Jeska

Przez cały sierpień i początek września trwał konkurs wiedzy o powiecie chrzanowskim realizowany przez platformę Facebook (jako aplikacja quizowa).

W konkursie mógł wziąć udział każdy, kto tylko posiada konto na Facebooku. Konkurs polegał na udzieleniu odpowiedzi na 15 pytań losowanych ze zbioru 100 przygotowanych przez nas z zakresu wiedzy o powiecie chrzanowskim. Wygrywała osoba, która udzieliła najwięcej poprawnych odpowiedzi w najkrótszym czasie. Dodatkowo losowaliśmy 30 zestawów przygotowanych przez Urząd Miejski w Chrzanowie, Starostwo Powiatowe w Chrzanowie, Urząd Miasta w Trzebini, Miejski Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji w Chrzanowie.

100% poprawnych odpowiedzi w najkrótszym czasie udzielił Marcin Standera. Otrzymuje on nagrodę główną - aparat cyfrowy marki Canon ufundowany przez Chrzanowski24.pl

100% poprawnych odpowiedzi (lecz w dłuższym czasie) udzielili także Zofia Rusek, Bernadeta Piwowarczyk, Anna Piwowarczyk, Ilona Cygan, Krzysztof Jędras

Poniżej publikujemy wyniki losowania dodatkowych nagród. Są to zestawy z przewodników gminnych i powiatowych, map, płyt promocyjnych zespołu Sztywny Pal Azji, plecaków, kubków, notesów i długopisów.

Zestawy map, przewodników i gadżetów otrzymują: Adrian Włosik, Paweł Zakrzewski, Michał Bielski, Janka Fickowska - Piskorz, Adam Tanasiewicz, Agnieszka Zakrzewska, Mateusz Feszczur, Norbert Korpak, Ilona Cygan, Ligia Lichota, Joanna Baran, Wojtek Jaroszewicz, Kasia Lasoń, Maciek Rak, Zofia Rusek, Katarzyna Oczkowska, Piotr Jochimczyk, Grzegorz Jędras, Dominika Ryś, Karolina Urbańczyk, Anna Piwowarczyk, Ana Głowacz, Magdalena Madeja, Urszula Osadzińska, Wojciech Bromboszcz

Podwójne wejściówki do chrzanowskiego kina Sztuka ufundowane przez MOKSiR Chrzanów otrzymują: Katarzyna Kocot, Krzysztof Piwowarczyk, Anna Głownia, Jacek Jackowny, Iwona Bogusz

Wszystkim serdecznie dziękujemy za udział w zabawie.

Konta użytkowników Facebook musiały być prawdziwe, dodatkową weryfikacją by w quizie nie brały udział konta założone tylko na potrzeby konkursu było wysłanie zaproszenia do przynajmniej 5 znajomych ze swojej listy kontaktów.

Zwycięzcy zostaną poinformowani za pośrednictwem Facebooka lub drogą mailową. Nagrody należy odebrać osobiście w terminie 30 dni od opublikowania niniejszego bloga. Nasze biuro znajduje się na ulicy Krakowskiej 16 w Chrzanowie (zapraszamy w godzinach 8:30-16:00). Weryfikacja odbywa się na podstawie okazania dowodu osobistego. W szczególnie uzasadnionych przypadkach istnieje możliwość wysyłki drogą pocztową.

Jednocześnie w związku z dużym zainteresowaniem quiz zostaje zresetowany, dzięki czemu umożliwiamy w ramach zabawy ponowny udział przez dotychczasowych uczestników (pytania są losowane więc istnieje duża szansa, że wylosowane zostaną zupełnie inne) a także tych nowych, chcących sprawdzić swoją wiedzę.

Sprawdź swoją wiedzę (quiz aktualny):

Bilety do kina Sztuka (MOKSiR Chrzanów):

Plakat konkursowy:

 


Załatw sprawę w urzędzie przez Internet - coraz bardziej realne

Dodany przez: Tomasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Tomasz Jeska

Załatw sprawę w urzędzie przez Internet. Hasło to powoli staje się rzeczywistością. Wszystko za sprawą Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (ePUAP), która oficjalnie ruszyła 9 czerwca.
Co to tak właściwie jest? ePUAP system informatyczny, dzięki któremu obywatele mogą załatwiać sprawy urzędowe za pośrednictwem internetu, natomiast przedstawiciele podmiotów publicznych – bezpłatnie udostępniać swoje usługi w postaci elektronicznej. Ideą przyświecającą budowie ePUAP było stworzenie jednego, łatwo dostępnego i bezpiecznego elektronicznego kanału udostępniania usług publicznych.

Dodając, że portal zapewnia sprawną komunikację pomiędzy:

  • Obywatelami a administracją
  • Przedsiębiorcami a administracją
  • Instytucjami administracji publicznej

Brzmi wręcz jak ideał.
By to wszystko działało bezpośrednio z naszego domu bez potrzeby odwiedzania urzędu, należy założyć profil zaufany. Czyli coś zamiast płatnego kwalifikowanego podpisu elektronicznego, taki darmowy identyfikator potwierdzający, że my to my.
Postanowiłem więc sprawdzić jak to się ma w praktyce. Na stronie http://epuap.gov.pl zarejestrowałem się a następnie wybrałem opcję założenia profilu zaufanego. Wszystko bezproblemowo, z tym, że nie otrzymałem nigdzie jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego do wydruku. Dodatkowo mail z informacją o fakcie założenia też wylądował w SPAMIE :)

No, ale nic. Profil trzeba potwierdzić. W powiecie chrzanowskim (jak i na razie wszędzie) można to zrobić wyłącznie w Urzędzie Skarbowym w Chrzanowie. Udałem się tam bez żadnego wydruku. Na podstawie dowodu osobistego zostałem bez problemu zidentyfikowany. Przyznam, że nieco się zdziwiłem. System działa 2 tygodnie a pracownik urzędu od razu wie "co i jak".
Dalej zaczęły się schody. Dalej, czyli przy opcji potwierdzenia (oczekiwania na informację zwrotną z ePUAP). 10 minutowe oczekiwanie na mail potwierdzający od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji zarządzającego ePUAP'em i nic. W sieci przeczytać można wiele opinii, że system działa, ale wolno. Miał też awarię zaraz po uruchomieniu.
30 minut później otrzymałem telefon, że już wszystko w porządku i mogę przyjść odebrać potwierdzenie. Jestem więc jedną z pierwszych osób w powiecie chrzanowskim mieniących się szczęśliwym posiadaczem profilu zaufanego pozwalającego załatwić swoje sprawy w urzędzie bez wychodzenia z domu.
Przede mną profil zaufany w Urzędzie Skarbowym w Chrzanowie aktywowało dokładnie 17 osób.
Jakie dokładne sprawy na chwilę obecną mogę "załatwić"?

Na dobrą sprawę to jeszcze nie wiele...

W urzędach w Trzebini, Alwerni, Babicach jedynie:

  • Udostępnienie rejestru wyborców
  • Skargi, wnioski, zapytania do urzędu

Na chwilę obecną nieznacznie lepiej wypada Chrzanów i Libiąż, gdzie można oprócz powyższych:

  • uzyskać wpis do ewidencji działalności gospodarczej (otworzyć firmę), dokonać jego zmiany, zawiesić działalność a także ją zamknąć.

Skargi, wnioski i zapytania można też za pomocą ePUAP złożyć do Urzędu Skarbowego w Chrzanowie, Starostwa Powiatowego, Sądu Rejonowego. Urząd Skarbowy pozwala jeszcze na  elektroniczne przesyłanie tytułów wykonawczych.

Nawet, jeśli dany urząd podaje, że lista możliwości jest większa, na chwilę obecną nasz wniosek nie przejdzie przez ePUAP gdyż dana opcja po prostu nie wystąpi. Trzeba przyznać, że skromnie jak na początek. Lepiej na "naszym" tle wypada Jaworzno, gdzie lista możliwości jest trochę dłuższa. W Krakowie lista możliwości została podzielona aż na 50 podstron.
Warto też dodać, że prace nad tym systemem trwają już kilka ładnych lat a wcześniejsza wersja działająca od 2008 roku zwykłemu obywatelowi nic nie umożliwiała.
Docelowo lista spraw będzie znacznie dłuższa, pełna lista pod adresem.
Zgodnie z komunikatami MSWiA za listę dostępnych opcji i spraw do załatwienia odpowiadają poszczególne samorządy, w ich gestii leży. Zatem Panie i Panowie Urzędnicy - do dzieła! ;)

Adres portalu o którym mowa http://epuap.gov.pl



<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna > ostatnia >>



Powiat Chrzanowski: Chrzanów, Trzebinia, Libiąż, Alwernia, Babice, Bolęcin, Czyżówka, Dulowa, Karniowice, Lgota, Młoszowa, Myślachowice, Piła Kościelecka, Płoki, Psary, Balin, Luszowice, Płaza, Pogorzyce, Źrebce, Brodła, Grojec, Kwaczała, Mirów, Nieporaz, Okleśna, Podłęże, Poręba Żegoty, Regulice, Źródła, Babice, Jankowice, Mętków, Olszyny, Rozkochów, Wygiełzów, Zagórze, Gromiec, Żarki
Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści przekazywane i publikowane przez Użytkowników. Treści zamieszczane przez Użytkowników nie są poglądami i opiniami twórców Serwisu. Użytkownik zamieszczający treści niezgodne z prawem może ponieść za nie odpowiedzialność karną oraz cywilną.
Wydawca serwisu - informacje i kontakt
.