Podróże - opuszczone miejsca cz.4. /Kozubnik/.
Dodany przez: Piotr998p
w Kwi 02, 2011
Kozubnik.
Prima Aprilis dobiegał końca a w głowie siedział sobotni - opuszczony kurort Kozubnik.
Wypiłem mocną kawę po godz. 22:00 no i niestety nie było mowy o śnie. Koło 3:00 w końcu oczy odmówiły posłuszeństwa. Sen jednak nie trwał zbyt długo . 7:30 pobudka, przygotowanie sprzętu i po kilkunastu minutach wyjazd w kierunku Porąbki. Poranek szary, niebo zasnute chmurami niskiego piętra. Nie zapowiadało się zbyt optymistycznie na dobre "złapanie obiektu". Po godzinnej jeździe samochodem dojechaliśmy z Krzyśkiem do celu.
Taki oto widok ukazał się przy wjeździe na teren kurortu:

Wyglądało to jak opuszczone miasto, mnóstwo budynków w koło w tym ten najważniejszy, najwyższy i najtrudniej dostępny a zarazem przyciągający jak magnes:




Zanim tam dotarliśmy po drodze na "szczyt" wieżowca także były ciekawe atrakcje.
Na wejściu po prawej stronie opuszczony , mniejszy budynek wczasowy:

Na przeciwko niego przychodnia lekarska:

a w niej ciekawy gabinet dla kobiet :

Dalej mamy budynek basenu:

Oraz jego wnętrze, czyli pływalnia :

Powoli zbliżamy się do "dania głównego". Wysokość około 30 metrów , 10 pięter do pokonania mamy aby dotrzeć na szczyt.
Więc idziemy czym prędzej.
Parter:

Pierwsze stopnie nie zachwyciły swym stanem technicznym no ale cóż zrobić :

Dalej już było lepiej :

Obiekt był wyposażony także w schody przeciw pożarowe - aktualnie wejście nimi nie wchodziło w grę ze względów bezpieczeństwa :

Dla bardziej wygodnych kiedyś w tym szybie była winda.
Widok z ostatniego piętra w dół:

Łazienka w kolorach błękitu :

Hardcorowy pokój:

Zbliżamy sie do tarasu widokowego , jeszcze chwilka . To już ostatnie piętro i ładny widoczek z balkonowego pokoju na góry:

No i to by było na tyle - jesteśmy na dachu Kozubnika!!

Wspaniałe widoki , niezapomniane wrażenia .
Myślę , że wrócę tutaj jeszcze kiedyś. Ta cisza aż krzyczy, przecież kiedyś to miejsce tętniło życiem , to swego rodzaju takie małe opuszczone miasteczko :(((
Trzeba się zbierać powoli , przyjechali ratownicy górscy na ćwiczenia z psami oraz Niemcy w "ciuchach" moro ze spluwami do gry w paintball.
Do zobaczenia Kozubnik.


Napisane przez uhdahskahs, kwiecień 04, 2011 18:22:35
Napisane przez ADAMUS, kwiecień 04, 2011 18:37:42
Napisane przez wojciechkoszyk, kwiecień 08, 2011 16:35:03









http://www.youtube.com/watch?v=rc6xsrXx1QA