Opuszczone miejsca cz.18. / Okleśna /.

Dodany przez: Piotr998p

Powiązane tagi:Brak tagów 

Piotr998p

Stacja PKP z budynkiem i żelaznym mostem...

Na "krańcu" naszego powiatu, nieopodal brzegu Wisły położona jest właśnie ta niewielka miejscowość.

Przyjrzałem się z bliższa mieszczącej się tam opuszczonej stacji kolejowej oraz pobliskiego, żelaznego mostu na nieczynnej, zniszczonej i opuszczonej linii kolejowej nr 103:  Trzebinia- Spytkowice, która to w tym roku obchodzi swoje urodziny...

 

Minęło właśnie 10 lat jak nastąpiła "dożywotnia przerwa"  w ruchu...

Po stacji kolejowej w Okleśnej nie zostało prawie już nic, prócz szkieletu, który kiedyś "trzymał w swej ramie" nazwę miejscowości:

Poszedłem więc dalej biegiem toru, którego szyny były  dość konkretnie opatulone roślinnością:

Ze względu iż nie ma tutaj mostu drogowego, okoliczni mieszkańcy wykorzystują to miejsce  aby przedostać się na drugi brzeg rzeki.  Mimo 15 stopniowego mrozu napotkałem jedną osobę, która korzystała z  "żelaznej kładki":

 

W siarczystym mrozie pospiesznie udała się "opuszczonym szlakiem kolejowym" w kierunku nieczynnej

stacji PKP Okleśna:


Zanim wszedłem na most uwagę moją przykuł opuszczony budynek tuż obok żelaznej konstrukcji:

 

Słoneczko powoli chyliło się ku zachodowi, mróz stopniowo narastał :

"Wewnątrz" mostu było całkiem ciekawie mimo, że to kawał zardzewiałego żelastwa:

Będąc przy brzegu Wisły obok mostu "stacjonowały" kaczuchy ogrzewając się skupione w stadzie:

Wraz z zachodzącym słońcem w tej miejscowości...

...zaszła za horyzont także nadzieja, że to miejsce kiedykolwiek powróci do życia tak jak w latach świetności, kiedy tędy jeździł Express "Tatry" z Łodzi do Zakopanego oraz osobowe pociągi z Trzebini do Wadowic...

 

..."podziękować" władzom chyba należy za taki stan.

 

 


Opuszczone miejsca cz.17. / Trzebinia-Siersza /.

Dodany przez: Piotr998p

Powiązane tagi:Brak tagów 

Piotr998p

Siersza-Misiury.

Jadąc ulicą Leśną w kierunku piaskowni minąłem  po lewej stronie ostatnie zabudowania i zaparkowałem przy zakładzie "Hutremex".

Zaraz za firmą szedłem drogą polną w głąb lasu:

Na przeszkodzie do celu znalazł się niewielki rów:

Po przejściu około 500 metrów wyłonił się kilkupiętrowy, opuszczony, zniszczony budynek -  postawiony na betonowych palach (filarach):

 

Z bliższej perspektywy wyglądał niezbyt ciekawie:

Specyficznie stał  "na glebie" :

Śmieci nawet do środka lasu zostały wywiezione pod ten opuszczony obiekt - m.in. szyby samochodowe... :

...nawet tarka kuchenna zachowała się mimo postępującej korozji:

Balkon w zaawansowanej rozsypce:

Mimo, że blok samotny w środku lasu - przyroda potrafiła go zaakceptować:

Niestety nie mam pojęcia czemu i komu służył ten obiekt centralnie w środku lasu... :

 

podczas gdy był on w swoich  latach świetności...

 

 

 

 

 

 


Moje spojrzenie na Kozubnik

Dodany przez: Łukasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Łukasz Jeska

Kilka fotek z jesiennego wypadu do opuszczonego ośrodka wypoczynkowego HPR Kozubnik. Do "ośrodka" jedziemy mało ruchliwą wąską drogą, wzdłuż której stoją normalne zamieszkałe domy. Potem pojawiają się zakazy, ostrzeżenia i trafiamy prosto w ruiny samowystarczalnego kompleksu.


Widok z najwyższego budynku


Jeden z budynków wykorzystywany do gry w paintball


Od ruin mamy tylko godzinę na górę Żar

Wcześniej na blogu Chrzanowski24.pl o Kozubniku pisał Piotr998p


ACTA, Anonymous i sprawa Polski

Dodany przez: Annihilator

Powiązane tagi:Brak tagów 

Annihilator

Jak niektórym pewnie wiadomo, tej nocy niektóre serwisy rządowe padły ofiarą najsłynniejszej ostatnimi czasy grupy hakerskiej Anonymous. Jeżeli chodzi o stronę sejm.gov.pl to akurat niekoniecznie (serwer odpowiada, ale oprogramowanie na nim wyłączono).

Tutaj można zobaczyć komunikat grupy Anonymous w tej sprawie. (tłumaczenie pl)

Polscy użytkownicy Internetu mieli prosić Anonymous o interwencje w sprawie ACTA, dokumentu międzypaństwowego, którego proces ,,legislacyjny'', łamie wszelkie prawa zdrowej demokracji. Teraz ACTA ma podpisać polski premier, oczywiście w głównych mediach główną kwestią są wybryki Palikota w Sejmie, wobec tego i wielu innych tematów zastępczych, odbywa się proces legislacyjny nie tylko dotyczący ACTA, ale i wielu innych ustaw mających realny wpływ na życie zwykłych ludzi w kraju. Trzeba sobie to niestety uświadomić.

Ponieważ ACTA uderza głównie w Internet, stawia jakieś firmy/korporacje ponad rządem, prawem i obywatelami, nie sposób zdziwić się, że zwróciły uwagę ciemnej strony mocy tego Internetu, przynajmniej widzianej oczami polityków.

 

 

Kim są Anonymous i dlaczego tak wiele mogą?

Anonymous wojują ostatnio od momentu głośnej sprawy aresztowania właścicieli Megaupload.  Również udzielali się w głośnych ostatnio protestach SOPA-PIPA.

To są bez wątpienia ludzie z różnych stron świata, mający pojęcie w komputerach. Na pewno nie są to rozwydrzone dzieciaki z okularami grubymi jak szyby przeciwpancerne i zajadające chipsy w wegetacji całodobowej przed komputerem. Choć pewnie wśród takich dzieciaków Anonymous mają dużo fanów, wśród nich pewnie takich, którzy mogą jakoś pomagać, ale nie to jest ich główną siłą.

Wśród ludzi Anonymous, mogą być wpływowi administratorzy sieci szkieletowych, dużych firm, korporacji wręcz, którzy mogą swoimi działaniami wspomagać Anonymous. Anonymous nie muszą się specjalnie włamywać, ani nawet wykładać ważnych serwerów, ponieważ mogą od tego mieć swoich ludzi, którzy identyfikują się z ich nurtem, a mają wiele możliwości technicznych ,,nabroić'' tak, by się nie zdradzić. To mogą być ludzie których znacie, a których byście nawet o to nie podejrzewali - grupa Anonymous musi do perfekcji mieć opanowaną sztukę maskowania swoich działań.

Mają z pewnością w swych szeregach speców od bezpieczeństwa, którzy trudnią się zajmowaniem błędów bezpieczeństwa na stronach i w ten o to sposób może dochodzić do ich ,,podmian'' - zamiast normalnej strony ładuje się jakiś komunikat.

Mają też wielu z tych, którzy mają zawirusowane komputery, choć Ci akurat nie muszą o tym wiedzieć. Wręcz nie powinni. Wśród Anonymous na pewno istnieją spece od bezpieczeństwa i programiści zarazem - Ci piszą specjalnie, trudno wykrywalne wirusy, które starają się przejmować kontrolę nad komputerami zwykłych ludzi na całym świecie, ale na tyle dyskretnie, by ofiary tego nie wiedziały. W ten sposób infekują jakąś małą znaną luką bezpieczeństwa powiedzmy 5 000 000 komputerów na świecie, by móc później nimi zdalnie sterować - ot choćby, zablokować strony polskiego rządu, FBI, itp.

A to zablokowanie strony to nic innego, jak rozkaz, aby w jednej chwili, te 5 000 000 komputerów odwiedziły daną stronę i próbowały później w regularnych odstępach czasu (przykładowo).

Chyba nie ma infrastruktury technicznej i logicznej, która to przetrwa.

Anonymous dzięki posiadaniu w swoich strukturach bezpieczeństwa wielu speców od bezpieczeństwa, mogą posiadać wiele wykradzionych i niewygodnych baz danych, e-maili (dla małej grupy wpływowych osób oczywiście), którymi mogą szantażować firmy/osoby.

Głośny jest nie tak dawny przykład, jak jeden z najgroźniejszych karteli Meksyku uległ Anonymous, konkretnie groźbie opublikowania przez nich pewnych informacji.

Na nieszczęście polityków, Anonymous mają realną władzę i mogą im bardzo zaszkodzić, a już w ogóle w sytuacji, gdy zdarzy się, że wykradli skądś ich prywatne dane, e-maile i takiego typu rzeczy.

Bez względu na to, czy ktoś identyfikuje się z grupą Anonymous, czy nie, czy ją potępia, czy pochwala - trzeba im przyznać jedno: mają ogromną możliwość wywierania wpływu i ze względu na obecną strukturę sieci Internet, są raczej nie do ,,uciszenia'', jak pewnie niejednemu rządowi czy politykowi by się chciało.

 

 

 

Co teraz z tym ACTA?

 

Jak widać, polski rząd chyba sporo musiał nabroić, że Anonymous zdecydowali się i u nas zaznaczyć swoją obecność, ale na temat ACTA, prawu wprowadzanemu kompletne potajemnie, zrobiło się już tak głośno, że trudno to teraz przeoczyć.

26 Stycznia (środa), premier miał podpisać ten kontrowersyjny i sprzeczny z wszelkimi zasadami demokracji dokument, sledźcie czy to zrobił, bo to głupi podpis, a o losach wielu może decydować. Nie dajcie się mamić zastępczymi tematami i igrzyskami dla głupiego ludu.

 

Zobacz wideo:

{youtube}ul2WhMzwrbM{/youtube}

 

{youtube}h1fJYlQ9iJY{/youtube}

 

Grupa informacyjna na Facebooku


Górka S.A.

Dodany przez: Joanna Biegun

Powiązane tagi:Brak tagów 

Joanna Biegun

 

Miejsce to coraz częściej przyciąga  fotografów, jak i również pary młode, chcące wykonać sobie w tym miejscu sesje ślubną .

Trzeba jednak pamiętać , że jest to bardzo niebezpieczne miejsce.


















Zasypany Beskid Mały

Dodany przez: Tomasz Jeska

Powiązane tagi:Brak tagów 

Tomasz Jeska

Beskid Mały, a w szczególności Leskowiec jest górą odwiedzaną przeze nas wielokrotnie w ciągu roku. Zdobywany wszelkimi możliwymi szlakami, w różnych warunkach, aurze i porze, na rowerze i "z buta". To, co zaoferował nam tym razem przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.

Zaczynaliśmy w Targanicach, szlak żółty spod kościoła, rzadko uczęszczany nawet w lecie. Początek zapowiadał się idealnie. W niedzielę do godziny 10:00 nikt z niego nie korzystał.

Szybko okazało się, że w wyższych partiach śniegu było więcej, niż przypuszczaliśmy.

A potencjalnej ścieżki kompletnie nie było widać :)

Po 5,5 km dotarliśmy do punktu widokowego (Czarny Groń). W tle widok na Babią Górę i Tatry.

Ochraniacze przeciwśniegowe (stuptuty) to w tym przypadku stanowczo za mało :)

Gałęzie aż uginały się pod ciężarem śniegu.

Szlakiem czerwonym w stronę Leskowca uczęszczało już więcej osób. Tego dnia na trasie spotkaliśmy łącznie około 10 osób.

Jednak z powodu ciągłych opadów śniegu i silnego wiatru ślady znikały niemal natychmiast.

Miejscami widać wysokość nawianego śniegu.

Ciągłe zapadanie się w śniegu znacznie spowalniało przemieszczanie się.

A do schroniska było jeszcze 1,5 godziny (Groń Jana Pawła II).

W tych warunkach zajęło to jednak nieco więcej. Zimowa aura wynagradzała wysiłek.

Szczyt Leskowca (922 m.n.p.m.) zdobyliśmy około godziny 15:00, nie spotkaliśmy tutaj nikogo. W schronisku położonym 10 minut drogi dalej było tylko 2 turystów.

Ciężki sprzęt przy schronisku na Groni Jana Pawła II zapewnia transport w każdych warunkach.

Pomimo (wydawać by się mogło) bardzo dobrej znajomości szlaku udało nam się zboczyć z trasy i nadrobić 500 metrów. Ostre warunki zimowe, mgła i padający poziomo śnieg uderzający po twarzy skutecznie utrudniały wycieczkę. Podobnych wypraw zdecydowanie odradzam osobom niedoświadczonym i ze słabszą kondycją.

Udział wzięli Mateusz i Tomek, Łukasz nie wiedział co traci i wybrał narty zapewniając nam transport :)
Trasa: Targanice (szlak żółty spod kościoła) - Jawornica - Czarny Groń (szlak czerwony) - Łamana Skała - Leskowiec - Groń Jana Pawła II - (szlak czarny) - Rzyki Jagódki.
Dystans: ~ 16 km. Czas: ok 6,5h.


Zapomniane wsie

Dodany przez: Stow. Nasze Psary

Powiązane tagi:Brak tagów 

Stow. Nasze Psary

 

Mało kto dziś wie, że w okolicy Trzebini istniały jeszcze dwie wsie. Pierwsza z nich nosiła nazwę Wieża i wspomniana jest tylko raz w źródłach. Pisał o niej Jan Długosz w Liber beneficiorum dioecesis cracoviensis. Druga to wieś Łaziska. Pojawiająca się kilka razy w źródłach staropolskich.  Dziś owych miejscowości nie zajdziemy już na żadnych mapach. Nie zachowały się także w miejscowych nazwach topograficznych.

 

O wsi Wieża wiemy tylko tyle, że w okresie powstania Liber beneficiorum ( 1470-80 ) jej właścicielem był Walther, krakowski mieszczanin, ówczesny posiadacz Trzebini. Nie wiadomo gdzie dokładnie wieś się znajdowała. Najpewniej gdzieś w pobliżu Trzebini. Ze wsi na rzecz kościoła płacili daniny kmiecie, zagrodnicy i tawerna.

 

Dużo więcej wiemy natomiast o Łaziskach.  Wieś leżała pomiędzy Dulową, od której oddzielała ją rzeczka, Karniowicami i znajdującą się za lasem Młoszową. Świadczą o tym zapiski sądowe z 1400, 1401 i 1432. W 1528 wyznaczono dokładną granicę pomiędzy wymienionymi wsiami. Przyczyną tego był podział majtku między braćmi, Janem, Piotrem i Stanisławem Młoszowskimi. W dokumencie wymieniono szereg nazw miejsc dziś już nie funkcjonujących jak Olszowa Kłoda czy Turzy Bór. Znaki graniczne umieszczono na drzewach.

Najstarsza w zmianka o wsi pojawia się w końcu XIV wieku. W 1397 roku wymieniono Łaziska w dokumentach sądowych procesu braci Sąspowskich przeciw Hance, żonie Jakusza z Owczar. W okresie 1397 -1447 wieś była własnością rodziny Sąspowskich herbu Drużyna. Posiadali ją kolejno bracia Prandota i Franczek, potem córka Prandoty Anna i tenże Franczek, sam Franczek, w końcu jego dzieci Mikołaj, Jan, Spytek i Barbara. Spytek zastawił, a potem definitywnie odsprzedał wieś Wiernikowi z Osina. Następnie jej właścicielami były jego dzieci Barbara, Małgorzata, Jadwiga i Stanisław. W 1476 roku wieś znajduje się częściowo w rękach tegoż Stanisława, a częściowo ma ją jego siostra Barbara i jej mąż Jan z Młoszowej. Tak oto Łaziska przechodzą ostatecznie na własność rodziny Młoszowskich. Ostatni zapis dotyczący już opustoszałej wsi Łaziska pochodzi  z Rejestru poborowego województwa krakowskiego z roku 1629.

Nazwa Łaziska pochodzi od słowa łaz, czyli usuwania drzew przez wypalanie lub wykopywanie. Wiemy, że w pobliżu Łaziska znajdował się las i rzeczka. Sama wieś nie wyróżniała się niczym szczególnym. Funkcjonował w niej folwark, hodowano w nim zwierzęta i uprawiano rośliny. We wsi musiała też być rozpowszechniona hodowla ryb, gdyż znajdował się tam staw. W gospodarstwach kmiecych powszechnie uprawiano konopie stosowane do produkcji płótna. Ważnym miejscem dla właścicieli był też las, który stał się przedmiotem procesu w 1399.

W końcu XVI wieku wieś zaczęła pustoszeć. Nie wiadomo na pewno co było ostatecznym powodem jej zniknięcia. Na pewno przyczynić się mogło do tego zbiegostwo chłopów. Na taki krok w 1590 zdecydował się między innymi niejaki Feliks Małoludek, który zbiegł do Filipowic. [PM]

Bibliografia:

J. Długosz Liber beneficiorum dioecesis cracoviensis, Kraków 1863-64
Rejestr poborowy województwa krakowskiego z roku 1629
Słownik geograficzno-historyczny województwa krakowskiego w średniowieczu 
Trzebinia. Zarys dziejów miasta i regionu, pod redakcją Feliksa Kiryka, Kraków 1994

Przy współpracy z geneis.pl

 


Opuszczone miejsca cz.16. / PKP Fablok /.

Dodany przez: Piotr998p

Powiązane tagi:Brak tagów 

Piotr998p

PKP Chrzanów Fablok.

Stan tego miejsca jest tragiczny i to nie tylko z zewnątrz gdy przejeżdżamy tamtędy ale także w niektórych dostępnych zakamarkach tej opuszczonej stacji...

Całe to miejsce jest zapomniane,  zniszczone i wywrócone "do góry nogami" w przenośni i w dosłownym słowa tego znaczeniu:

...kiedyś  musiało to wszystko pęknąć...


Wejść trzeba było z boku:

Kładka jeszcze w miarę "sprawna"...

 

Z góry widok na szlak kolejowy w kierunku Trzebini, w tle wagon węglarka,  który narobił szkód podczas ostatniego wykolejenia składu towarowego:

Wejście główne do budynku: - "żelazna kurtyna" zamknięta:


"Zaplecze" i "sanitariat" wołały o pomstę do nieba...

Obok rampa kolejowa z budynkiem,  cóż ukrywała w sobie...

...jednak nie byłem sam , miałem towarzysza - kompana...:)

Grzecznie pozował niczym "model"... może "modelka"...

...na zewnątrz parowóz, który już nigdy nie ruszy...

Manewry na stacji:

Mocno dziś sypało śniegiem, pogoda nie rozpieszczała, wilgoć dawała się w znaki...

Ostatnie spojrzenie w tył ...

 

...w tym opuszczonym miejscu można już tylko "pozamiatać"...

Do następnego...

 

 

 


ZKKM – Podsumowanie zeszłorocznych, jesiennych zmian

Dodany przez: Oskar Pająk

Powiązane tagi:Brak tagów 

Oskar Pająk

Dzień 1 września 2011r. był dość przełomowym dla komunikacji miejskiej w Powiecie Chrzanowskim. Autobusy wyjechały zgodnie z nowymi przebiegami linii, rozkładami jazdy oraz wymaganiami przetargowymi. Linie na których kursują minibusy dostały oznaczenia literowe: A, B, L, P. Natomiast linie autobusowe  są oznaczone liczbowo: 3, 8, 9, 10, 15, 17, 18, 25, 29, 30, 31, 32, 35, 38, 41 oraz 42. Można więc rzec, że słynne „trzysetki” zostały wyeliminowane.

Przykład linii obsługiwanej przez minibusy:

Jeżeli chodzi o tabor to pojawiło się więcej autobusów niskopodłogowych, a ich wiek wynosi od 4-12 lat. Jest także 5 autobusów zasilanych gazem ziemnym, w tym dwa przegubowe, które kursują na linii 9. (DOB, Jelcz, MAN i Mercedes ).

Na początku grudnia ubiegłego roku autobusy zostały oklejone zewnątrz logiem organizatora komunikacji – ZKKM.

 

W związku z likwidacją linii 26, wprowadzono zmiany w ilości kursów na liniach 8 i 25.

Więcej o powodzie likwidacji linii 26tutaj


Agroturystyka i turystyka wiejska jako alternatywne źródło dochodu

Dodany przez: Stow. Nasze Psary

Powiązane tagi:Brak tagów 

Stow. Nasze Psary



Czym jest Agroturystyka?
Agroturystyka – forma wypoczynku w warunkach zbliżonych do wiejskich. Może być połączona z pracą u osoby zapewniającej nocleg. Traktowana jako alternatywne do rolnictwa źródło dochodu mieszkańców wsi.
Ta forma masowej turystyki obejmuje różnego rodzaju usługi, począwszy od zakwaterowania, poprzez częściowe lub całodniowe posiłki, wędkarstwo i jazdę konną, po uczestnictwo w pracach gospodarskich. Polega na wykorzystaniu piękna krajobrazu wiejskiego i uatrakcyjnianiu gościom pobytu udziałem w codziennych zajęciach w gospodarstwie, w tradycyjnym rzemiośle artystycznym (np. haftowanie, szydełkowanie), w obrzędach ludowych oraz w przygotowywaniu potraw regionalnych, połączonym z wypiekiem chleba, wyrobem serów lub wędlin.
Agroturystyka to rodzaj turystyki wiejskiej, znanej w Polsce od dawna jako wczasy pod gruszą. Jest to forma wypoczynku u rolnika, w funkcjonującym gospodarstwie rolnym, gdzie można mieszkać, jadać wspólne posiłki z gospodarzami, uczestniczyć w wielu pracach polowych, obserwować jak na co dzień wygląda hodowla zwierząt i produkcja roślinna.
Celem Agroturystyki jest przeciwdziałanie wyludnieniu wsi i miejscowości górskich, wzrost dochodów ludności miejscowej, wytwarzanie wyrobów pamiątkarskich, wzrost atrakcyjności obszarów wiejskich, wyrażający się we wzroście cen gruntów, a przez to wartości terenów rolnych i wiejskich oraz rozwój infrastruktury wspierającej ekologiczne wzory turystyki. (def. Wikipedia)                                                    Czym jest Turystyka Wiejska?

 

Turystyka wiejska jest jedną z form turystyki zrównoważonej, w której zasadniczym motywem jest chęć pobytu w środowisku wiejskim z wszystkimi jego przejawami: krajobraz, przyroda, architektura, tempo życia, codzienne zajęcia, świętowanie itp.
Teren gminy Trzebinia to obszar posiadający spory, moim zdaniem, potencjał do prowadzenia działalności związanej z agroturystyką bądź turystyką wiejską. Przepiękne obszary leśne, pomniki przyrody, rezerwaty, puszcza, krajobraz jurajski, bliskość dużych metropolii, niewielka odległość dzieląca nas od Oświęcimia, Wadowic, Krakowa, Zatora, Inwałdu i wielu jeszcze ciekawych miejsc licznie odwiedzanych przez turystów z całej polski daje idealne miejsce wypadowe dla osób pragnących odwiedzić i poznać Małopolskę.
W dzisiejszych czasach, gdy raczej nie ma co liczyć na wielki przemysł w regionie, możliwość uzyskania dodatkowego dochodu z turystyki może być ciekawą alternatywą. Przy niewielkich nakładach można przygotować jeden lub więcej pokoi, które można wynajmować gościom. Pewnie w większości domostw regionu istnieje wolna przestrzeń, którą można by zagospodarować, aby zarobić dodatkowe parę złotych do domowego budżetu. Dodatkowo rolnik, czyli osoba posiadająca 1ha przeliczeniowy, może uzyskać dofinansowanie do adaptacji np. stodoły na potrzeby agroturystyki.
Jeśli ciekawi Cię możliwość rozpoczęcia takiej działalności w dniach 20-22.4.2012 odbędą się Targi Turystyki Wiejskiej i Agroturystyki - Agrotravel w Kielcach. Kontakt dla zainteresowanych: m.szczygiel@vp.pl Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.   (M.Sz.)


<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>


Powiat Chrzanowski: Chrzanów, Trzebinia, Libiąż, Alwernia, Babice, Bolęcin, Czyżówka, Dulowa, Karniowice, Lgota, Młoszowa, Myślachowice, Piła Kościelecka, Płoki, Psary, Balin, Luszowice, Płaza, Pogorzyce, Źrebce, Brodła, Grojec, Kwaczała, Mirów, Nieporaz, Okleśna, Podłęże, Poręba Żegoty, Regulice, Źródła, Babice, Jankowice, Mętków, Olszyny, Rozkochów, Wygiełzów, Zagórze, Gromiec, Żarki
Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treści przekazywane i publikowane przez Użytkowników. Treści zamieszczane przez Użytkowników nie są poglądami i opiniami twórców Serwisu. Użytkownik zamieszczający treści niezgodne z prawem może ponieść za nie odpowiedzialność karną oraz cywilną.
Wydawca serwisu - informacje i kontakt
.